Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

czwartek, 3 sierpnia 2017

Bez zmian

Kochani, wiem że czekacie na wieści. Moje dni to jedna wielka rutyna i są zawsze bardzo wypełnione. Zaraz po tej notce będę pisać kolejną o moim krótkim wypadzie z dziećmi. Chcę żebyście zobaczyli co u nich, bo przecież to pamiętnik prowadzony właśnie z myślą o dzieciach. 

Oglądałam mieszkanie jakieś dwa lub trzy tygodnie temu, mnie się podobało jednak okazało się , że jest zbyt dużo prac związanych z rampą wjazdową na wózek oraz zbyt mała łazienka. Nie mogę sama decydować, to było wszystko konsultowane ze specjalistami, mierzyliśmy wszystko. Muszę teraz czekać na kolejną lepszą ofertę, a Ci co będą mi ją składać mam nadzieję, że wezmą pod uwagę  niedociągnięcia z tego mieszkania. Dzieci również czekają na większe mieszkanie, choć w tym dobrze nam się mieszka, ale już ciasno.  
Adam fizycznie radzi sobie co raz lepiej, lecz wciąż ma problemy z wyrażaniem myśli i uczuć. Gdzieś tam w głębi serca czuję, że mój Adam już nie wróci... Przed nami długa droga...
Ósmego sierpnia mam spotkanie w ośrodku i pewnie przedłużą Adamowi pobyt i rehabilitację, i mam nadzieję, że na tym spotkaniu pojawi się ktoś z housingu. Czeka mnie jeszcze spotkanie z prawnikiem, by omówić kwestię upoważnienia, na które Adam musi wyrazić zgodę, bym mogła wszelkie sprawy załatwiać w jego imieniu. Ogólnie czeka mnie jeszcze sporo załatwiania jeżeli chodzi o dodatki dla osób niepełnosprawnych które będą się należały kiedy Adam wróci do domu. 
Ale na szczęście są osoby, które pomogą w wypełnianiu tych dokumentów.  Czas pokaże, jeśli będą u nas wielkie zmiany dam znać, a musicie mi wybaczyć te przerwy w pisaniu, czas płynie zbyt szybko....

Mama Żaneta











8 komentarzy:

  1. Żanetko droga!Moim zdaniem Adam wygląda lepiej niż w poprzednim wpisie i sądzę,że czas i rehabilitacja przyniesie dobre rezultaty,pozdrawiam Was bardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również mocno w to wierzę, ale strach jest schowany wciąż i czasem się ujawnia.

      Usuń
  2. Żanetko Twój Adaś ciągle z Tobą jest. To prawda, że teraz Ty go wspierasz, że jest inaczej, trudniej. Ale to nadal Twój (nasz) Adaś! Nie musi wracać, bo one jest, miałaś na myśli, że musi wyzdrowieć na tyle na ile to możliwe. Znasz go. Mimo zwątpień będzie walczyć, bo ma dla kogo! Kocha Was nawet jeżeli teraz cieżko mu to wyrazić! Możliwe, że nie będzie taki sam jak dawniej, ale to prawda, że wygląda lepiej niż na ostatnich zdjęciach. :* Całuski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Ty wiesz jak mnie na duchu wesprzeć! Buziaki!!!! :*

      Usuń
  3. Super wycieczka i piękne dzieciaki :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytam was od bardzo dawna i naprawdę nie znam drugiej tak silnej i pełnej pozytywnej energii osoby jak Ty Żanetko😃 wierze ze los Wam to wynagrodzi,ze niebawem będziecie razem w nowym domu 😘
    Widać w każdej Twojej notce jak Adam się zmienia jak rehabilitacja pomaga😃
    Trzymajcie się ciepło😘😘😘

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak ja też widzę,że Adam ma "inną" twarz,tzn.wygląda coraz lepiej,wraca do siebie :-)Trzymam kciuki za waszą piękną rodzinkę

    OdpowiedzUsuń