Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

piątek, 12 maja 2017

Pozytywnie

Moi Drodzy! Piszę po raz pierwszy z wielkim uśmiechem i jestem bardzo szczęśliwa. A jaki jest powód mojego zadowolenia? Kochani , Adam robi tak duże postępy że przy każdej wizycie jestem w szoku. We wtorek Adam zaczął powtarzać po mnie słowa. Proste i krótkie. Zaczął mówić a ja cieszę się za każdym razem gdy słyszę jego głos. Następnego dnia odpowiadał już na pytania, powiedział imiona dzieci, moje imię, mama i tata oraz najważniejsze "kocham Cię". Co raz więcej słów mówi cichym i spokojnym głosem. A to nie wszystko! Adam nie potrzebuje już maszyny do przenoszenia całego ciała, gdyż wstaje sam z pomocą innej maszyny , sam podciąga się do wstawiania oraz uczy się chodzić. Kontroluje już na tyle ręce że potrafi nas przytulić, pomaga w zakładaniu koszulki i zaciska delikatnie naszą dłoń, nie robiąc przy tym krzywdy. Wcześniej nie kontrolował siły i mocno ciągnął za palce lub całą rękę. Dodajemy Adamowi otuchy i wsparcia oraz chwalimy za tak wspaniałe postępy. Jesteśmy bardzo dumni! To wspaniałe, że Adam może się z nami kontaktować i odpowiadać na pytania. W dalszym ciągu ma problem ze wzrokiem i musi mieć cewnik bo jest problem z oddawaniem moczu. Zapytany " czy dobrze widzi" odpowiedział " tak sobie" sam od siebie. Długie słowa sprawiają mu jeszcze trudność. Ale wiadomo na wszystko przyjdzie czas.
Jeszcze na spotkaniu 2 maja o którym mówiłam w filmie, specjaliści pracujący z Adamem mówili że nie słucha poleceń i nie współpracuje. Od tego czasu z dnia na dzień sytuacja polepszała się. Adam będzie rehabilitowany do 20 czerwca. Jestem pełna nadziei i optymizmu że do tego czasu znajdą dla nas odpowiedni dom....
 
Zostawiam Was ze zdjęciami.

P.S. Mateuszek świetnie radzi sobie w przedszkolu. A ja jestem po pierwszej lekcji nauki jazdy. Trzymajcie kciuki za następne!

Mama Żaneta

Film:



















38 komentarzy:

  1. Dziękuję za tak wspaniałą wiadomość!! Ogromny postęp widać, wspaniale,że już Pan Adam może mówić, poczucie humoru mu zostało :).Jak się Pani czuje po pierwszej jeździe? Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję czuje się bardzo dobrze. Najchętniej wzielabym 10 godzin jazdy na raz żeby wszystkiego się nauczyć. Dużo informacji na początek. Stresująco ale fajnie. Kolejne lekcje w środę i piątek.

      Usuń
  2. Wspaniale wiadomości ! mocno trzymam kciuki za Adama i jestem pewna, że wróci do pełni zdrowia ! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę tylko potrzeba czasu i cierpliwości. Kciuki mile widziane :)

      Usuń
  3. Nie komentuje, ale czytam Waszego bloga od baaaardzo, baaardzo dawna. Dziś musiałam napisać. Żanetko jesteście wspaniali, obydwoje!!! Aż łzy mam w oczach patrząc jakie postepy Adam zrobił. Ściskam i życzę dalszej siły <3.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, że od tylu lat jesteś z nami. Pozdrawiam bardzo serdecznie!

      Usuń
  4. Ciesze sie ze jest coraz lepiej.Zycze wam z calego serca by byliscie dalej kompletna rodzinka,by moglibyscie sie cieszyc z kazdej minuty spedzonej swiadomie z mezem.
    Po przykladzie pani widac jak powinna wygladac prawdziwa milosc. Nie tylko jak swieci slonce tylko tez jak pada deszcz i nieraz nie widac wyjscia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie umie się doczekać wspólnego czasu przez całą dobę. Życie czasem nas zaskakuje a my mamy huśtawkę nastrojów. Mam nadzieję że teraz będzie tylko lepiej.pfu pfu nie zapeszam

      Usuń
  5. Jesteś wspaniała Żanetko ... ❤

    OdpowiedzUsuń
  6. Miłość cierpliwa jest (...), wszystko znosi, we wszystkim pokłada nadzieję,wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje(...).

    Patrzę na Was i Waszą Miłość i płaczę! Wierzę nieustannie, że Miłość pokona wszystkie trudności!

    Moc usciskow!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również. Dziękuję! Miłość zawsze zwycięża

      Usuń
  7. Aaaa wspaniale !! Nie mogło byc inaczej !!

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana Żanetko i Adasiu, czyta waszego bloga od ciąży z Michalinką. Nigdy nie komentowałam, ale zawsze Was śledziłam. Patrząc na Waszą miłość nie przestaje wierzyć, że taka może istnieć. Jesteście zawsze w mojej modlitwie. Jeszcze wiele cudownych chwil przed Wami, a z Bożą pomocą Adam wkrótce odzyska dawne siły, czego Wam z całego serca życzę. Ściskam Was mocno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i miło mi bardzo że czytasz nas od tak dawna. Adam jest bardzo silny i mimo iż oboje nas zmieniła ta choroba to nasza miłość pozostała nienaruszona. Walczymy!

      Usuń
  9. Brawo Adam! Nie mogło być inaczej, przecież Ty się nigdy nie poddajesz!
    Niesamowicie wzrusza ten uśmiech na zdjęciu z Tobą Żanetko oraz z Mamą!
    Uściski dla całej rodziny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również mocno ściskamy! To prawda nie poddajemy się!

      Usuń
  10. Genialnie, ogromne postępy. W marcu pisałam, że Pan Adam jest młody i na to trzeba liczyć. Ale nie myślałam, że będzie szło tak szybko. Mówi bardzo wyraźnie i widać, że pamięć wraca. A jeśli chodzi o niesprawność fizyczna, to chyba każdy z nas po półrocznym nieużywaniu mięśni byłby w takim stanie. Trzeba dużo ćwiczyć (ale koniecznie pod kontrolą lekarza, żeby nie przeforsować serca). Pozdrawiam serdecznie wspaniałą żonę i matkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Adam i fizycznie idzie bardzo do przodu, więc kto wie co będzie w czerwcu bo Adam idzie jak burza 😊

      Usuń
  11. Cudowne wieści :) Trzymam kciuki za dalsze postępy w rehabilitacji :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam ogromnego banana na twarzy czytając, że u Was coraz lepiej :) Wiedziałam, że tak będzie. Dużo siły dla Was. buziaki kochani :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Super, super, super! Tylko takie wiadomosci chce czytac i takie zdjecia pelne milosci ogladac :-D

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniałe wieści!!! Cały czas jestem z Wami, trzymam kciuki, wspaniale sobie radzicie kochani :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Wspaniale czytać takie dobre wiadomości i aż mi się gęba śmieje 😀 takie super wiadomości!!miłość ponad wszystko❤

    OdpowiedzUsuń
  16. Trzymam kciuki, powodzenia!! Byle do przodu, czytam was od kiedy Michalinka pojawiła się na świecie, zawsze zazdrościłam Wam miłości i teraz mam potwierdzenie, że jest prawdziwa i nieskończona!! Dla mnie jesteś supermenką!! Aga

    OdpowiedzUsuń
  17. Wspaniale- czytałam Was praktycznie od samego poczatku, za onetowskich czasow sama prowadzilam bloga. Kurcze ogromnie mocno Wam kibicuje i wierze ze sam Adam w tym roku napisze tutaj do Nas! Przykre ze tak zycie Was doswiadczylo ale i pokazalo jak ogromnie walczysz i ile masz w sobie sily kochana! Czekam na czestsze notki jak i filmiki- milo Was takich widzieć i ogromne usciski dla Adasia!
    Ps. Adamy to chlopaki ktore daza do celu- moj syn tak ma na imie a jak sie uprze to nie ma zmiluj! Buziaki i sily dlq Ciebie Zanetko

    OdpowiedzUsuń
  18. Dzień dobry Pani Żaneto, i jak po kolejnych jazdach, jak się Pani czuje?? Niezmiennie trzymam kciuki za całą Rodzinkę. Pozdrawiam, Iwona

    OdpowiedzUsuń
  19. Kochani- cudne wieści..ja tak dawno tu nie byłam,że szok jak wiele się zmieniło. Cieszymy się z Wami i trzymamay kciuki za Was wszystkich :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wszystko u Was w porządku ?? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak postępy w rehabilitacji? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Dzień dobry. Z niecierpliwością czekamy na następne dobre wieści. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak dobrze czytać tak super wieści ,życzę panu Adamowi szybkiego powrotu do zdrowia a z tego co piszesz jest coraz to lepiej i bardzo mnie to cieszy. Jestes wspaniałą kobietą:)wchodze i śledze Waszego bloga. Dużo milosci i zdrowka dla Was :)Trzymam kciuki za dalsze postępy. Pozdrawiam

    Klaudia Kubasik

    OdpowiedzUsuń