Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

wtorek, 20 stycznia 2015

piątek, 16 stycznia 2015

Krótko i na temat

Dziś krótko. Miałam ochotę coś tu napisać, pokazać brzusio :) Za oknem pada malutki śnieżek i świeci słońce, jest miło, wreszcie jakaś odmiana. Wczoraj głowy z wiatru urywało, było bardzo brzydko, dziś za to aż chce się wyjść z domu.
Do porodu zostało 3 tygodnie. Synuś ma już mało miejsca i pewnie też czuje, że już niedługo będzie ten wielki dla nas wszystkich dzień. Jest 37 tydzień i znając siebie urodzę w 40 tygodniu, tak jak Misiaczki przyszły na świat.
Torba spakowana, to i ja spokojna jestem i przygotowana, ostatnie kosmetyczne zakupy również zrobione. Trzeba się jeszcze rozglądnąć za pościelą do łóżeczka, i myślę, że w przeciągu tygodnia będziemy mieć już wszystko dopięte na ostatni guzik.
Dzieci nie umieją się już doczekać, całują brzusio na dobranoc, rozmawiają z Mateuszkiem. Zawsze mnie rozśmieszają pytaniem " a mamusiu czy widzisz swoje stopy ?", wcześniej odpowiadałam, że widzę same paluszki, a teraz już tylko brzusio, no chyba że się pochylę :P A nam z Adamem ten czas zbyt szybko minął, nie wierzymy, że to już, za chwilę, będzie nas więcej i będziemy tulić nasze maleństwo..
Cieszę się z nadchodzącego weekendu, wszyscy odpoczniemy i spędzimy razem czas, oby pogoda była taka jak dziś... 
Pozdrawiam! 

w 34 tyg

   Uwielbiam takie zakupy!
 

czwartek, 1 stycznia 2015

Misiakopress czyli grudzień w telegraficznym skrócie

Witamy naszych czytelników :)  Nie było nas dłuższy czas, gdyż trochę się u nas działo. Grudzień to miesiąc obfitujący w wydarzenia, a gdy wziąć pod uwagę zbliżający się termin porodu, były to dni wypełnione obowiązkami a jednocześnie przyjemnościami. Na samym początku grudnia rozpoczęliśmy przygotowania do pokazu mody dziecięcej, który odbył się w Glasgow. Michalinka była tak podekscytowana, że chciała kilka razy dziennie pokazać nam jak pójdzie na wybiegu :)
Przez kilka minut tej zimy widzieliśmy też śnieg :)
Nadszedł dzień pokazu - Michalinka od rana pytała kiedy będziemy na miejscu
W  końcu przyszła ta upragniona chwila. Trzymaliśmy za Misię kciuki, ale poradziła sobie znakomicie i bez tego :)
Zdjęcie - Bartosz Jurkowski Achron Photography
Zdjęcie - Bartosz Jurkowski Achron Photography
Wspólne zdjęcia na końcu pokazu
Przed świętami przyjechali do nas babcia z dziadkiem. Od kilku tygodni dzieci odliczały dni w kalendarzu do tego momentu. Poniżej kilka zdjęć z Glasgow
Widok z diabelskiego młyna - bezcenny
Tatuś załapał się z synusiem na przejażdżkę :P
Z moim rodzicami :)
Jako że w UK śniegu jak na lekarstwo, skorzystaliśmy ze sztucznego śniegu zamkniętego w "bombce"
Glasgow świątecznie wystrojone jest piękne, ale dopiero zachód słońca odkrywa najpiękniejsze tego miasta widoki

Wigilia. Cudowne chwile spędzone w rodzinnym gronie. Dzieci oczywiście nie mogły się doczekać gościa, który miał się z nimi spotkać zaraz po wieczerzy. Jakie było nasze zaskoczenie, gdy okazało się, że Mikołaj nie miał w tym roku czasu na osobistą wizytę, tylko "porzucił' prezenty w pokoju dzieci i pomknął dalej na swoich saniach!
Szał i radość przy rozpakowywaniu prezentów to widok, który wywołuje uśmiech na twarzy każdego rodzica.
Dziadkowie, którzy pomogli Mikołajowi, zostali wyściskani przez MMsy
A później nadszedł czas na składanie i testowanie zabawek :)
Cudowne chwile, szkoda, że czas tak szybko płynie
Pierwszy dzień świąt powitał nas taką oto pogodą :) Spacer był więc obowiązkowy
Wczoraj, w ostatnim dniu roku dzieci po raz pierwszy bawiły się do samej północy! A zabawa zaczęła się o 19.00 naszego czasu, bo wtedy zaczęła się transmisja "Sylwestrowej Mocy Przebojów" na Polsacie. Michalinka pierwsza pojawiła się na parkiecie.
Później dołączył Michał - zdjęcie bez komentarza :P
Do siego 2015 roku wszystkim naszym czytelnikom!
Tata Adam