Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

sobota, 1 listopada 2014

Święto - prosimy o jeszcze

To były piękne dni. Rzadko mamy okazję się spotkać z Wami w realnym świecie, ale jeśli już taka okazja nadchodzi, cieszymy się każdą chwilą, każdym momentem spędzonym ze wspaniałymi przyjaciółmi. Wiele razy życie pokazuje nam, że to co sobie założyliśmy, to co dla nas było tym "pewniakiem", po jakimś czasie może okazać się nieporozumieniem opartym na jednostronnym zafascynowaniu/uwierzeniu w prawdziwe uczucia z drugiej strony. Na szczęście jeśli ma się kogoś, kto potrafi Cię postawić do pionu, obudzić, wstrząsnąć Tobą w odpowiednim momencie, wówczas te ocknięcie się nie jest aż tak bolesne. 
Przyjaźń z Wami, wieloletnia, nie ważne, że pielęgnowana przez Skype'a ze względu na odległość, jest jednak dowodem na to, że są ludzie otwarci, szczerzy, niedwulicowi, którzy są "jak do rany przyłóż". Każdy dzień Waszych odwiedzin był dla nas niczym święto - czuliśmy po prostu, że przyjechała do nas część naszej rodziny, a nie przyjaciele, których nie widzieliśmy od prawie dwóch lat. Dziękujemy, że byliście i prosimy o jeszcze :)
Poniżej kilka zdjęć, większość zostaje w rodzinnym albumie...


Nie ma to jak poleżeć na dużym fotelu :)
I believe I can fly :)
Uśmiech please :)
Fryzurka zrobiona przez "ciocię" bezcenna
Okulary 3D po raz pierwszy ( i ostatni na następne kilka lat ) na nosie
Reakcje powalały z nóg :P
Przejażdżka piętrowym busem to coś czego nie możemy ominąć, jeśli nadarza się okazja
No i Mars pieczony w panierce - mhmm pycha

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz