Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

niedziela, 20 lipca 2014

Hamilton i drugi roczek - taki mały życia kroczek

Kilka dni temu odwiedziliśmy miasto Hamilton położone w środkowo – zachodniej Szkocji, w hrabstwie South Lanarkshire. Znajduje się ono około 12 mil od Glasgow oraz około 35 mil od Edynburga i leży nad River Clyde. Miejscowość zamieszkuje prawie 50 tysięcy osób, a jego pierwszą nazwą było Cadzow.
 Hamilton zastąpiło nazwę Cadzow w czasie, gdy James Hamilton, pierwszy Lord Hamilton, poślubił księżniczkę Marię, córkę króla Szkocji Jamesa II.
Wiele budynków w regionie to zasługa inicjatywy rodziny Hamilton, w tym Hamilton Mauzoleum w Strathclyde park. Do dzisiaj wiele nieruchomości w mieście należy do rodziny Hamiltonów. 
Warto dodać, że w XIX wieku w mieście znajdował się ośrodek eksploatacji węgla kamiennego. 

My ten dzień postanowiliśmy jednak spędzić nie na zwiedzaniu zabytków, lecz po to by wziąć udział w Ready Steady Gallop czyli imprezie, która ma na celu pobudzenie turystyki oraz jednocześnie wspomóc finansowo lokalną organizację charytatywną. W jaki sposób się to odbywa? W mieście postawiono 25 posągów dużych koni oraz 32 małych. Konie pomalowane przez artystów z całej Szkocji ( w tym przez szkoły i przedszkola ) są ustawione w miejscach znanych, ale również takich, które są mniej odwiedzane. Dzięki temu turyści oraz lokalni mieszkańcy docierają w miejsca, które na co dzień nie znajdują się w ich planie dnia. Tutaj można zobaczyć mapkę, którą otrzymuje się w formie drukowanej podczas odwiedzin miasta. Obok mapki znajdują się pola do uzupełniania hasła, które jest częścią konkursu dla dzieci. Każda litera znajduje się przy innym koniu. Po odgadnięciu hasła oraz dostarczeniu go organizatorom, bierze się udział w konkursie, w którym dzieci mogą wygrać fajne nagrody. Na ulotce jest też informacja o każdym koniu - nazwa, kto go wykonał, gdzie się znajduje oraz kto jest sponsorem.
Po zakończeniu imprezy konie zostaną sprzedane na aukcji, z której dochód zasili Kilbryde Hospicjum.
 Bardzo nam się spodobała ta akcja, jest przemyślana, zaciekawia i zachęca do odwiedzin Hamilton :) Poniżej zdjęcia z wycieczki :P

Przed oglądaniem koni "zaglądnęliśmy" do ulubionego parku
Obok jeziora zastaliśmy taki widok :P
 I niespodzianka - pierwszego konia spotkaliśmy właśnie tam :) 
( wtedy nie mieliśmy jeszcze mapki )
 Była okazja więc nie sposób było nie skorzystać i dokarmić naszych skrzydlatych braci
 Te stworzenie poniżej na pierwszym planie było lokalnym "królem" - wszyscy poddani słuchali jej głosu
( "ona" bo to kobiety tylko tak potrafią rządzić :P )
 Moja żona - dwa cuda natury :)
 W komplecie ( prawie )
 Odwiedziliśmy też plac zabaw - nie było wyjścia...
 Dorośli przy okazji trochę się powygłupiali...
 Misia bawiła się w Tarzana
 To my :)
 I wreszcie dotarliśmy do centrum Hamilton. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od konia znajdującego się na lokalnym dworcu autobusowym.
 Kolejne konie i kolejne zdjęcia.
 Jeden z posągów góników pracujących tutaj w XIX wieku. Ten pomnik powstał na pamiątkę tragicznej śmierci 73 mężczyzn i chłopców, którzy zginęli w 1887 roku w wyniku tragicznej eksplozji w kopalni
 Centrum Hamilton
 Nie ma to jak odtańczyć Gangam Style dla przechodniów
 Ulubiona bajka Misi to i zdjęcie konieczne :)
Wycieczka udana. A zaraz po niej kalendarz zatoczył koło i zrobiliśmy mały kroczek w drugi rok "nowego życia" - pobytu w Szkocji. Ale o tym przy innej okazji. Życzymy udanych wakacji tym co na nie wyjeżdżają, a tym, którzy już są po przypominamy - "wakacje, znów będą wakacje, na pewno mam rację, wakacje będą znów" :) Pozdrawiamy!!! Tata Adam

9 komentarzy:

  1. Trzecie zdjęcie od dołu podoba mi się naj :D

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne te konie - bajeczne! Kurcze, u nas taki skwar, a u Was kurteczki ;))
    buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas różnie, raz cieplutko i przyjemnie , na szczęście bez skwaru, a innym razem chłodniej i wietrznie. Dla nas super! Bardzo nam odpowiada ta pogoda :)

      Usuń
  3. Nie wiem dlaczego ale mam takie dziwne przeczucie ze Żaneta jest w ciąży. .....?. To tylko mój wymysł czy też prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A skąd ten pomysł? I szkoda, że się nie podpisałeś /aś :)

      Usuń
    2. Czyli miałam racje!!! Gratuluje!!! Ula jestem:))

      Usuń
    3. Trafiłaś Ula ! Miałaś racje, ale nie chcieliśmy jeszcze pisać :P pozdrawiamy!

      Usuń
  4. Dzieki Waszemu blogowi zwiedze Szkocje wzdluz i wszerz nie postawiwszy tam nawet kroku! ;)

    Bardzo fajny pomysl z ta "konna" akcja! A mozliwosc wygrania nagrody przez dzieci tez zacheca do wziecia udzialu w zabawie. :)

    OdpowiedzUsuń