Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

sobota, 7 czerwca 2014

Festyn

Dzisiaj odbył się festyn na boisku szkolnym przy szkole do której od sierpnia będzie uczęszczała Michalinka. Nie mogliśmy zrezygnować z takiej okazji, żeby bliżej poznać szkołę i zobaczyć jak potrafią się tam bawić.
Było malowanie...
 ... zwiedzanie wozu strażackiego oraz karetki pogotowia...
 ...zabawa w dmuchanym zamku...
 ... kiermasz, na którym dzieci wykupiły połowę rzeczy :P...
 ... kawa i ciacho na sali gimnastycznej za symboliczną opłatą
 Po przyjściu do domu wypakowaliśmy wszystkie fanty. Jak na wydane 29 funtów ( wliczając kawę, ciastka i watę cukrową ) to całkiem sporo przynieśliśmy do domu :) :) :)
 Żaneta wypatrzyła także coś dla siebie :)
Nawiasem mówiąc książki za 20 pensów, płyty za 50 pensów czy nowy tor wyścigowy za 1 funta to bardzo niskie ceny. Ale tutaj robi się festyny dla dzieci, nie dla zysku... Pozdrawiamy!

7 komentarzy:

  1. U nas tez bedzie festyn FUNDAY u Nadii w szkole, ale pod koniec czerwca ;) Mam takie pytanie ? Czy w Waszym rejonie mieszka duzo Muzulmanow ? U nas praktycznie cale miasto jest przez nich zaludnione ;) Czlowiek czuje sie troche obco ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej mniej niż 5%. Rzadko widujemy muzułmanów...

      Usuń
  2. Super festyn :) Ceny jak na car bootach:) Zabawki super!! :) Dzieciaczki na pewno zadowolone :)))) P.S Żanetko gdzie kupiłaś taki duży parasol?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Parasol kupiony w Poundstretcher za śmieszne chyba 3 f :) A jest super!

      Usuń
    2. Ja kupiłam wczoraj ale taki tylko dla siebie za 2f i rozwalił sie :/ nawet nie użyłam go, po prostu się.... podarł przy rozpakowaniu he he....

      Usuń
  3. Niezle sie dzieciaki oblowily! My mielismy prawie-festyn u siebie na podworku w sobote (wyprawialismy urodziny corki), ale relacja na blogu dopiero bedzie. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzeczywiście dzieci się obłowiły:) Patrzę na Michałka jak on szybko rośnie, jest w podobnym wieku jak mój syn, ale wzrostem przewyższa go o głowę albo i wyżej, rośnie Wam jak na drożdżach. Fajnie, że Wam się tam podoba i dzieci są szczęśliwe, pozdrawiam całą Waszą rodzinkę.

    OdpowiedzUsuń