Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

czwartek, 27 lutego 2014

Dużo zdjęć - mało pisania.

Tak! Dzisiaj wrzucam zdjęcia dzieciaczków, bez żadnych opisów, sami zobaczycie jakich mam pomocników i nie tylko. Pojawią się też zdjęcia stare, które chyba nie dawaliśmy jeszcze na bloga, a które mi się podobają. Więc miłego oglądania, a na notkę ( długą ) zapraszam w weekend :D


 Nie zamieniłam dzieci w balony :P




DOBRANOC! 


P.S. Michalinka bardzo dziękuje wszystkim za piękne życzenia! I wysyła do Was mocnego buziaka! :*

czwartek, 13 lutego 2014

5 urodzinki Michalinki

Księżniczko nasza wspaniała! Wszystkie życzenia powiedzieliśmy Ci rano, a miłości naszej opisać się nie da, więc nie będziemy się rozpisywać.  Dziękujemy za każdy dzień spędzony z Tobą! Nie rośnij nam tak szybko Michalinko ! :) 
Żyj nam sto lat!



Dziś nasza córeczka skończyła 5 lat. Od rana ten dzień był wyjątkowy :) Co prawda staramy się, aby każdy dzień był inny, ale nie zawsze się da... Po przebudzeniu były życzenia i prezenty :)
Michałek też się załapał na prezenty :) dostał zegarek z potworkami i latarką - projektorem
Później przyszedł czas na odśpiewanie "Sto lat", "Happy birthday", zdmuchnięcie świeczki, zimne ognie i pyszny torcik.



Sąsiadka "z dołu" również pamiętała o urodzinach Michalinki i przyniosła prezenty dla Misi


i dla Michałka
 



Pani, mieszkająca piętro niżej, miała z nami małe problemy, a raczej z naszym ogrzewaniem. Z naszych rur w podłodze , ciekła jej woda w mieszkaniu  po suficie, kiedy przyszła do nas się zapytać w czym tkwi problem to wszystko jej opisaliśmy,  i że nasz landlord o wszystkim wie. Podziękowała, była miła rozmowa a  kiedy dzieci pochwaliły się kalendarzami z przedszkola, to Misia chciała pokazać kiedy ma urodziny. I uwierzcie , zbieraliśmy szczękę z podłogi jak przyniosła dziś książeczki dla dzieci i kredki, a rozmowa była dobre dwa tygodnie temu!



 I kolejny szok! Kiedy zanieśliśmy kawałek tortu ( w podzięce za prezent dla Misi ) sąsiadce, daliśmy również po kawałku sąsiadom z parteru, bardzo miłym i pomocnym, po 4 godzinach przynieśli dla Misi prezent! Jest nam ogromnie miło, a wręcz dziwnie, bo w życiu się z tym nie spotkaliśmy!



Michalinka wniebowzięta. Kindigo to pierwszy taki "poważny" prezent, który otrzymała nasza córcia. A w dodatku może zabrać to ze sobą w jakąś dalszą podróż ! Super sprawa, tym bardziej, że zabawek już dużo... 







A co się działo wcześniej? Byliśmy u znajomych, od których dzieci dostały fantastyczne rzeczy. Piękne stroje, zabawki, mini komputerki... i Misiaczkom powiększył się arsenał zabawek nawiasem mówiąc, ku uciesze dzieciaczków :)
Hannah Montana :)



Robiliśmy lasagne ...





Dzieci wyżywały się artystycznie ( farbami malowaliby codziennie )







A to dzisiejsze dzieła z masy solnej na jutrzejsze walentynki. Pomalujemy i ozdoby gotowe :) 

Przeżyliśmy także pierwszy śnieg w Szkocji :) 
 Misia popłakała się ze szczęścia, a potem ze smutku jak przestał padać ! Padliśmy :P



Nie ukrywamy, że czekamy na wiosnę. Na dłuższe spacery, dzieci na rower i hulajnogi, oraz place zabaw. W tym okresie często łapią nas przeziębienia, ale mimo to słońce nas rozpieszcza, świecąc nam w okna. 
Pozdrawiamy gorąco!