Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

środa, 18 grudnia 2013

Idą święta....

Święta za pasem - czas radości, pełnych stołów, prezentów pod choinką, rodzinnych spotkań i odpoczynku zbliża się szybkimi krokami. Co u nas? Kupiliśmy już Misiakom prezenty, dla każdego z osobna i jeden wspólny - z pewnością się ucieszą. Choinka wystrojona cieszy oko, lampki w oknie świecą, bo jakże to, że inni mają, a my nie? Błagania dzieci zostały spełnione, a światełka w oknie cudnie migocą. A jaką frajdę sprawia dzieciaczkom wieczorny spacer i podziwianie świątecznie ozdobionych domów. Tu bałwanek, tam Mikołaj, gwiazdki i renifery świecące na wiele sposobów, aż oczy szklą się Miśkom na sam widok. I tylko słychać " patrz tam! wow! " i piski i śmiechy :) Więc podziwiamy sobie i zaglądamy bezczelnie w okna, a co!
Za nami dwa przedstawienia, kawałek z przedszkola macie na filmie w poprzedniej notce, i od razu powiem, że Michaś nas tak rozbawił, że na samą myśl się śmiejemy z tej sytuacji. Tak się biedak zablokował i zawstydził że szok! To był "zszokowany bałwan na scenie". Na próbach i w domu tańczył i śpiewał, a tam zamurowało Go totalnie - no w końcu to był Jego pierwszy raz, następnym będzie już lepiej. Michalinka to nam jeszcze machała ze sceny, bo to Jej żywioł !
Dwa dni później mieliśmy jasełka w polskiej szkole. Wszyscy mieli ładne stroje, dzieci mówiły krótkie kwestie. Michalinka była kotkiem, a później mówiła  wierszyk do Świętego Mikołaja - najjaśniejszy punkt programu :) I jak Mikołaj wszedł na scenę pyta się dzieci - " A może ktoś by chciał zaśpiewać lub wierszyk powiedzieć Mikołajowi ? " - ( Misiaki oczywiście chciały być najbliżej, by mieć Świętego na wyciągnięcie ręki ) , i w tym momencie rękę podnosi Michalinka i mówi swój wierszyk, który w dwa dni opanowała :

Dobry Święty Mikołaju,
patrz jak dzieci Cię kochają
Ty pamiętaj o nas w niebie
My modlimy się do Cibie.
Naucz dzieci kochać Boga,
jak dla innych dobrym być,
jaka jest do nieba droga
jak na ziemi trzeba żyć.

Powiedział to przepięknie, aż żal, że nie nagrałam! Wolno i wyraźnie i zero stresu, zero strachu... I gdybym była nieobiektywna. Ale gdzie tam! Zebrała takie brawa, że nawet po przedstawieniu takich nie było! A kiedy Mikołaj wręczył prezent to 3 razy dziękowała i jeszcze później sama podeszła powiedzieć że chce zaśpiewać Mikołajowi "sto lat", bo inni też śpiewali, ale kolędy. Nasze słoneczko gorsze być nie lubi :)
A Michał wreszcie nie bał się Mikołaja, i z chęcią usiadł mu na kolanach. Wyobraźcie sobie jak tańczył już po wszystkim! Machał bioderkami na prawo i lewo :)
No i to zdanie końcowe Misi - "ten Mikołaj ma podobny głos do taty!" ( coś mało zachrypnięty pewnie :P )
a drugie " szkoda, że tata musiał iść do pracy i nie widział Mikołaja". Ależ zobaczy ... na zdjęciach :P

I tak nam zleciał czas. Ostatni tydzień do przedszkola, i wolne, dopiero 6 stycznia wracają dzieci do szkoły. Bardzo się cieszę, bo i obiad zrobię na spokojnie, a tak codziennie gonitwa - zawieść dzieci, wrócić, coś posprzątać, ugotować a potem po dzieci i z dziećmi do domu... I tak nam szybko lecą te 2, 5 godziny.

Jeszcze w czwartek czeka nas loteria w przedszkolu, kto wie, może coś wylosujemy :)

A z przedszkola jesteśmy bardzo zadowoleni, wspaniali ludzie tam pracują, dzieci uwielbiają to miejsce!

Pokochaliśmy Szkocję z wadami i zaletami, tych drugich jest zdecydowanie więcej. Lepiej się odżywiamy, jadamy często ryby, nie raz na 4 miesiące, a rybę haddock ubóstwiamy! Tu ryba jest w  cenie mięsa, a często nawet tańsza. 
Jest wiele potraw, które na stałe wprowadziliśmy do naszego menu. A gdy tęsknimy za polskimi produktami to odwiedzamy polski sklep - a mamy ich dwa, mały i duży, więc wybór też jest. 

Czuć święta w każdym z nas. Dzieci odliczają na adwentowych kalendarzach, zjadając jedną czekoladkę każdego dnia, w sklepach pracownicy są ubrani w świąteczne sweterki lub mają różki renifera na sobie, jest swoboda i luz i wzajemny szacunek. Dobre słowo i wsparcie najbliższych to najważniejsze co człowiekowi potrzeba. 

Życzymy Wam cudownych Świąt Bożego Narodzenia, spokojnych, pełnych uśmiechu, a przede wszystkim spędzonych w gronie najbliższych. 

I choć nasze spędzone będą w naszym czteroosobowym składzie, postaramy się o to by były najpiękniejsze, wypełnione miłością! Niech miłość zagości w każdym z nas!

 



 

6 komentarzy:

  1. Śliczne zdjęcia. Widać, że dzieciaki szczęśliwe, uśmiechnięte. Co się dziwić, w końcu idą święta :)
    A Misia w przebraniu kotka wyglądała po prostu bosko <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochani nie ilość osób nie ilość potraw nie kraj a miłość zrozumienie i szacunek między wami stworzy najpiękniejsze święta i atmosferę :)

    A tak nawiasem mówiąc z Michałka to juz taki kawaler że hej :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Misia to zrobi kariere w showbiznesie! ;)
    Ja tez lubie patrzec na swiateczne ozdoby domow, chociaz niektore to sam kicz. :)
    My mamy jakies 10 minut jazdy autem do miasteczka z cala ulica polskich sklepow i agencji. Jestesmy tam stalymi, cotygodniowymi klientami. Nie mozemy jakos zaakceptowac smaku tutejszego chleba, wedlin i kielbasy. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. troszkę poczytałam poprzednie posty, jej Żanetko nawet nie wiesz jak Was rozumiem i podpisuję się ze wszystkim co piszesz o Uk. Tymczasem życzę Wam Wesołych Świąt, radosnych i SPOKOJNYCH i one właśnie takie będą:) NO i BOGATEGO gwiazdora:)) P.S dziękuję za telefon:*

    OdpowiedzUsuń
  5. Najważniejsze, że jesteście zadowoleni z wyjazdu:) Też uwielbiam przystrojone domy, ale nie jak są przesadnie;d. Misia ślicznie wyglądała w przebraniu:) Wam również życzę Wesołych Świąt, chociaż spędzonych w małym gronie, ale wszyscy w kraju będą o Was ciepło myśleć:)) Buziaki posyłam:**

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale urosły Wasze Misiaki. Misia to wygląda gdzieś na 7 lat a Michałek na 5.

    OdpowiedzUsuń