Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

środa, 13 listopada 2013

Niespodziewana wizyta - fotorelacja z niepowtarzalnych dni

A tak się zarzekali. "Nie, nigdy nie przylecimy. Jak już to przyjedziemy autokarem. To co, że 30 godzin, ale do samolotu nigdy nie wejdę..." Minęło 3 miesiące i życie pokazało, że miłość potrafi przezwyciężyć strach, że niecałe trzy godziny lotu to lepsze rozwiązanie niż dwudniowa podróż w autokarze, gdzie nawet nóg nie da się wyprostować. Nie od dziś wiadomo, że dziadkowie dla wnuków zrobią wszystko :P
Na razie odwiedzili nas moi rodzice (BABCIA Gabrysia i DZIADEK Staś), kolejni pewnie też się niedługo pojawią :) Poranek przywitał nas poniższym widokiem
W trakcie kilkudniowego pobytu naszych gości, zwiedzaliśmy lokalne atrakcje, pomniki przyrody, sklepy, a przy tym wszystkim odpoczywaliśmy. Dzieci były wniebowzięte, że mogły poprzytulać się z babcią i z dziadkiem, z którymi rozmawiali przez ostatnie dni na Skype. Poniżej fotorelacja z minionych dni
 Dzieci popisywały się przed dziadkami kto jest bardziej sprawny :P
 Kto wyżej? :)
 Dziadka interesowały nawet maleńkie zabytki w odwiedzanych miejscowościach
a zdjęcia były robione w przeróżnych miejscach i z przeróżnej perspektywy :)
 Nie mogliśmy nie zobaczyć jedynego w swoim rodzaju industrialnego muzeum Summerlee, w którym są udostępnione zwiedzającym między innymi pokoje, w których pokazane jest jak mieszkali mieszkańcy regionu na przestrzeni minionych wieków, przejechać się zabytkowym tramwajem oraz wybić pamiątkową monetę.
 Kto był w Szkocji a nie był w Edynburgu, tak naprawdę nie poczuł klimatu panującego w tym miejscu. Żaneta i ja zakochaliśmy się w stolicy Szkocji, panuje tu klimat zbliżony do naszego ukochanego Krakowa. A widoki z Calton Hill.... nie do opisania...
 Szkot na drodze? W dodatku grający Mazurek Dąbrowskiego? To trzeba uwiecznić :)
 Pośmiać się z siebie - to spora dawka lekarstwa, bo śmiech to zdrowie :)
 O, te klimaty są cuuuudowne ...
 
Ale nie tylko zwiedzaliśmy miejscowości. Nie sposób nie pokazać cudownych widoków, które mijaliśmy na każdym kroku, w każdym z miast, miasteczek, które zwiedzaliśmy...
 
 Oczywiście nie ominęliśmy kilku miejsc, które były rajem zabaw dla maluchów. Kto nie marzył o przejażdżce na takiej karuzeli w dzieciństwie? Misia i Michał byli zachwyceni
W sklepie, gdy dziadkowie robili wielkie oczy patrząc na miejscowe ceny, dzieci wykorzystywały każdą chwilę, żeby się dobrze bawić :)
Po wizycie możemy napisać, że Szkocja to już nie tylko nasz raj na ziemi :) ale babci i dziadka też
Tak jak po przylocie, tak i przed wylotem pojawiła się tęcza ( mam nadzieję, że nasz blog nie zostanie spalony tak jak warszawska tęcza -  ja nie mam dziwnych skojarzeń, to świat jest chory )
Widoki w drodze powrotnej do Polski były przecudne. Lot nad chmurami - to trzeba zobaczyć!

Wizyta była wspaniała, ale wszystko co dobre szybko się kończy. Dziękujemy Wam kochani i do zobaczenia ponownie :) Tata Adam

8 komentarzy:

  1. a ja mam do Was pytanie dosyć nietypowe :) jakim aparatem były robione te wszystkie zdjęcia?? bo są na prawde świetnej jakości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez to zauwazylam ;) Piekne soczyste barwy, a zdjecia bardzo wyrazne ;)

      Usuń
  2. Nie ma to jak wizyta rodziny :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj takie wizytą są najlepsze:)) Zdjęcia cudowne,dzieciaki zadowolone:)). Zdjęcia do oprawienia w ramki:) Żanetko ślicznie z mężem wyglądacie. Służy Wam Szkocja:)) Pozdrowionka:*:*:*

    OdpowiedzUsuń
  4. No pewnie, ze dziadkowie wszysto zrobia dla wnukow! Nawet przelaca samolotem przez polowe Europy!
    Piekne zdjecia i jestem pewna, ze to byla pierwsza wizyta z wielu! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widać, że był to wspaniale spędzony czas, z każdego zdjęcia bije radość :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niesamowitą niespodziankę Wam dziadkowie sprawili :) No i w tym wypadku sprawdza się powiedzenie- "Nigdy nie mów nigdy" :)
    Radość i szczęście bije z Was na odległość :) Piękne, urokliwe miejsca :)

    OdpowiedzUsuń