Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

wtorek, 7 maja 2013

Spacerek i zabawa to fajna sprawa :)

Zdjęcia zalegają w telefonie,  więc czas je opublikować.  Dziś zdjęciowo z sobotniej wyprawy do kaczuszek ( musiały być najedzone, gdyż się pochowały ). 
Wychodziliśmy przed 18, kiedy rozpogodziło się po deszczu, stąd kurteczki i obowiązkowo kalosze - wchodzenie do kałuż to przecież najlepsza frajda. I akurat to zdjęcie w kałuży nie chce się przesłać.. No nic są inne :)

 Przeszliśmy cały staw dookoła :)





Plac zabaw to podstawa !








Dzieciaczki po drodze chciały głaskać każdego napotkanego pieska. A było ich sporo. I tylko słyszałam : " Mamusiu, zapytaj czy mogę pogłaskać ". A mama na to : " sama zapytaj " :) I w końcu raz matka, raz córka pytały się o głaskanie. Niektórych nie musiałam pytać, bo psy miały miny nie podchodź - ugryzę :P

Pozdrawiam! 


Mama Żaneta 


6 komentarzy:

  1. Sama bym z chęcią pospacerowała po takim ładnym miejscu :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tak w sobotę popołudniu pogoda się poprawiła, nie to co rano:) Buzie dzieciaków uśmiechnięte znaczy się było super:)) Ale Michałek poszedł do góry jeszcze trochę i prześcignie Michalinkę:))Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne tam u Was okolice!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe, kiedy się spotkamy:) Teraz i ja dużo spaceruję - może gdzieś Was zauważę:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. to juz angielski plac zabaw? czy w pl zdazyli takie pobudowac w ostatnich latach? :)
    jesli angielski to moze tez sie kiedys na spacerze spotkamy :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam sie z poprzednim komentarzem, ze plac zabaw przedni! Ale to chyba jednak nadal Polska... :)
    Ostatnio kupilam corce kalosze bo tak samo jak Misiaki kocha wlazic w kaluze, wiec oczywiscie jak na zlosc przestalo padac! :) Ale nie narzekam, u nas juz wiosna pelna para, a na warunki polskie to praktycznie lato, bo w dzien mamy 18-20 stopni. :)

    OdpowiedzUsuń