Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

sobota, 16 marca 2013

Tak nam rośnie Pusia

Czasami się śmiejemy z Adamem, że nasz królik ma jakąś chorobę psychiczną, bo wieczorami lub rano szaleje w klatce, biegając dookoła jak szalony, po czy wyskakuje z klatki i ląduje jakieś 3 metry dalej ( z metrowym wślizgiem na panelach ). Śmieszny jest i przeuroczy zarazem. Jest z nami od miesiąca, a my już pokochaliśmy Go jak członka rodziny. Oczywiście mamusią jest Michalinka. Uwielbia dawać Pusi sianko lub sypać jedzonko do miski, czy pomagać przy sprzątaniu. Codziennie prosi by dać jej Pusię na kolanka, ale niestety króliczek nie jest taki chętny, woli wolność, więc pozostaje głaskanie siedząc obok Pusi. Nasz nowy domownik uwielbia siedzieć pod naszym łóżkiem i podgryzać kable ( no w końcu gryzoń ) :). Dodam jeszcze, że królik jest wyjątkowy, to baranek, ale z jednym uszkiem :P Nasz kochany wiatraczek :P

Uwielbiany domek

 Uwielbiamy te pozycje leżące, a jak nogi wyprostuje do tyłu to dopiero jest czad :)
 Sama słodycz :*
 Kochająca mamusia :)
 :)
 I chop do domku...
 Obie lubią to łóżeczko.


A jutro wyjątkowa notka, o wyjątkowym i pięknym dniu. O niesamowitych emocjach :) Z dużą ilością zdjęć
Pozdrawiamy

Mama Żaneta

6 komentarzy:

  1. A ja się właśnie zastanawiałam, co tak długo nie piszecie ;**
    Jakie słodkie zdjęcia ;) Fajny króliczek, a Michalinka na pewno odpowiedzialna ;)

    Pozdrawiam i zapraszam do czytania i komentowania naszego nowego bloga: zioleczki.blogspot.com :)

    Lalucci :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny maluszek i Michalinka tak ładnie się opiekuje :) cudny widok :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam króliki, sama miałam dawno temu podobnego...i ten sentyment pozostanie na zawsze. Moim zdaniem zwierzę w domu to rewelacyjna sprawa, uczy dzieci odpowiedzialności, troski o naszych mniejszych i słabszych braci/ siostry.

    Mam nadzieję, że pamiętacie o szczepieniach;) Nie tylko psy i koty muszą je przechodzić. Jeżeli mogę coś zasugerować. To polecam kupić kuwetę dla gryzoni i tylko ją wysypywać żwirkiem. Króliczek nauczy się załatwiać tylko tam( sprzątamy kuwetę codziennie). Resztę klatki najlepiej wtedy wyłożyć dywanikiem/ drybedem o np. tak: https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/564277_389873244369142_514832518_n.jpg
    Jest to dużo bardziej higieniczne i łatwiejsze w utrzymaniu ;)
    A tutaj drybedy (sklep znalzłam losowo ;) ): http://www.hauhau24.pl/?dry-bed,129&PHPSESSID=0984a225406f799d885b081b0cd7746f
    Pozdrawiam. B

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekamy na zdjęcia ;) i relacje :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczny króliczek! My też mamy takiego w domu i też nam kable podgryza :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Słodziak. Michalinka jak prawdziwa mamusia:)Może z Pusi skoczek będzie.

    OdpowiedzUsuń