Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

piątek, 22 marca 2013

38,1-39,2


Dzieci usnęły, więc mogę napisać krótką notkę.
Nie pamiętam tak złego roku pod względem zdrowia. Od czasu gdy Michalinka poszła do przedszkola, co chwilę któreś z dzieci choruje. A to co się dzieje od stycznia to już jest masakra - ciągłość chorób w Michasiowie. W sumie to już się pogubiłem kto po kim. Najpierw chyba była Michalinka, później Michał z Żanetą, następnie znów Michalinka, ja, Michał, Michalinka, a teraz Michalinka i Michał jednocześnie.
Od wczoraj Michał gorączkuje. Niedawno był chory na zapalenie oskrzeli - dwa tygodnie siedzenia w domu. Chwila przerwy którą wykorzystała Michalinka ( zachorowała po Michałku ) nie trwała długo - po tygodniu nastąpił nawrót u synka. Tak więc dziś Michalinka dobiła na termometrze 38,1 a Michał 39,2.
Podajemy Nurofen i antybiotyk przepisany przez lekarkę. Dzieci tak się męczą tą gorączką, że dwa razy w ciągu dnia kładą się same na sofie i usypiają. Bardzo mi smutno widząc ich takich zmęczonych. Serce się kraje patrząc na chore dzieci, bez możliwości pomocy. Pozostaje jedynie przytulenie, pogłaskanie, noszenie na rękach... Michał nie chce jeść, nie ma apetytu, ale na szczęście pije dużo płynów.
Mam już dość tych choróbsk. Chciałbym wrócić do pracy i aktywności. Oczywiście cieszę się, że mogę spędzić czas z dziećmi, jednak trochę tych opuszczonych dni w pracy się nazbierało i trzeba nadrobić zaległości. Mam nadzieję, że przyjdzie wiosna, zrobi się cieplej, słońce pokaże się na dłużej i będzie lepiej. Na razie to mam dość wszystkiego. Jak widzę chmury i śnieg to najchętniej pojechałbym do ciepłych krajów choć na godzinę i naładował akumulatory.Narzekam, ale czuję się wypompowany z energii... Pozdrawiam. Adam

15 komentarzy:

  1. Polecam inhalacje z amolu. Po prostu rewelacja. Kiedy pracowałam w żłobku co chwila łapałam jakiegoś wirusa od dzieciaków i tak naprawdę nic mi nie pomagało poza amolem. Naprawdę polecam i życzę Misiakom zdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspolczuje, nie ma nic gorszego niz chore dzieciaczki... Niech juz ta cholerna wiosna przyjdzie, wygrzeje sie czlowiek w slonku i zaraz zwalczy wszystkie zarazy!
    Nam tez zima minela pod znakiem chorobsk. Na szczescie wiekszosc to zwykle przeziebienia, ale Bi podlapala tez jakiegos grypo-podobnego wirusa, przez 5 dni goraczka nie dawala sie zbic (rekord to 40.8), a dziecko doslownie lecialo przez rece. A tu w dodatku noworodek do opieki, a maz w pracy, ech...

    OdpowiedzUsuń
  3. Dużo zdrówka dla dzieciaczków!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiem, że Was nie pocieszę ale to normalne jak dziecko zaczyna chodzić do przedszkola, ja przerabiałam to w zeszłym roku jak synek poszedł pierwszy raz. Też mam dwoje dzieci i też jedno zarażało drugie.W tym roku jest duuuuuuuuużo lepiej więc i u Was się poprawi:)Podajecie dzieciom rutinoscorbin??Ja podaję mojemu przedszkolakowi od jesieni(po konsultacji z lekarzem)-może też spróbujcie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Napiszę komentarz ale pewnie nie będzie opublikowany.
    czy te ciągłe chorowanie dzieci nie wynika z tego , że Państwo nie szczepią Dzieci ?
    Pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D :D
      A na co, przepraszam?
      Zapalenie oskrzeli? Przeziębienie?
      Większej bzdury nie słyszałam.

      Usuń
    2. Chodziło mi o to , że dzieci dość często chorują ....przedszkole - przedszkolem. Nie chciałam swoim komentarzem nikogo zezłościć czy też urazić . Ja chyba nie popieram Państwa decyzji jeśli chodzi o szczepienia dzieci . Ale to moje zdanie - Państwo mają swoje - SZANUJE :)
      Pozdrawiam
      Marta

      Usuń
    3. Marto.. Wytłumacz mi proszę, jak zalecane szczepienia miałyby wpłynąć na niechorowanie?

      Usuń
    4. Pani Marto nie uważamy, że nie szczepienie miałoby być powodem chorowania dzieci. Pewnie teraz odchorują swoje, a potem już będą odporni. Ja byłam szczepiona na wszystko w dzieciństwie i chorowałam bardzo dużo na oskrzela. Dopiero wycięcie trzecie migdała spowodowało, że przestałam chorować. Szanujemy Pani zdanie a takie kulturalne wypowiedzi zawsze publikujemy. Nie oczekujemy słodzenia i samych pozytywnych komentarzy. Pozdrawiam

      Usuń
  6. Znowu.... pierwszy rok przedszkola jest najgorszy...
    a do tego ta pogoda... U nas póki co stan podgoraczkowy ale kaszel niefajny
    Pozdrowionka
    MBK

    OdpowiedzUsuń
  7. U nas jest to samo. Rok zaczął się grypą. Później u synka zapalenie oskrzeli.. grypa żołądkowa.. zapalenie oskrzeli i.. dzisiaj zauważyłam krostki na ciele.. ospa. W przedszkolu więcej razy go nie było niż był. Pozdrawiam i zdrówka życzę. ewa

    OdpowiedzUsuń
  8. Wobec tego życzę Wam zdrówka moc!

    OdpowiedzUsuń
  9. O, widzi Pani, Pani Żaneto! Mam z tym coś wspólnego, bo ostatnio też przez tydzień miałam wysoką gorączkę (38,8) i byłam chora na grypę :( Nie dałam rady nawet wstać z łóżka.
    Wobec tego, pozostało mi życzyć zdrówka Dzieciaczkom :* Trzymajcie się ;)
    Lalucci :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdrówka dla dzieciaków, a Wam dużo sił. Niech już ta wiosna przyjdzie, chyba wszystkim jest potrzebna:)Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń