Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

czwartek, 10 stycznia 2013

Co w trawie piszczy czyli o najmłodszym :)



Nadrabiając zaległości nie mogę nie poruszyć tego tematu. Nasz kochany Synuś rośnie w niesamowitym tempie. Wygląda na trzyletniego chłopca, gdyż sporo urósł. Obecnie ma 100 cm wzrostu i 14 kg wagi. Rozgadał się na całego i dużo ma do powiedzenia. Nie mamy problemu ze zrozumiem wypowiadanych przez Niego zdań, ale dla kogoś obcego te Jego skróty i przekształcenia mogą być mylące. Potrafi się przedstawić - bezbłędnie mówi, że na imię ma "Mi-chał" i ma "ba" (dwa ) latka pokazując paluszkami trzy :) Jest małym złośnikiem, gdy mu się czegoś zabroni potrafi wpaść w histerie i lepiej nie stawać mu na drodze. W takich chwilach całą uwagę skupiam  na grzecznej Misi, bo wszelkie próby tłumaczenia kończą się biciem i popychaniem. A gdy już przejdzie małemu, wtedy rozmawiamy z Nim, że był niegrzeczny itd, a on mówi te swoje słodkie " tatam" ( przepraszam). Tatusia się bardziej słucha, ale jakoś pogodziłam się z tym, że mamuśki mają trudniej :P

Ślicznie składa zdania np. " Mamo pać pada nieg ". "iku chce" , "nie idą babi i dadek?" 
I te często wypowiadane słowa - " mamo paać" , bo okruszek leży na stole, bo plama na koszulce... ( pać mokle, pać dziula, pać pan itd ).

 Kto ma lepszą wieżę?



Michałek świetnie posługuje się telefonami komórkowymi, gra na nich, przegląda zdjęcia i wideo, a nawet wie jak zadzwonić. Gra w memory na telefonie i idzie mu co raz lepiej, rozwiązuje do końca aż znikną wszystkie obrazki i nie zajmuje mu to zbyt wiele czasu.. Konstruuje wspaniałe budowle z klocków z dużym skupieniem - no niesamowicie nam wydoroślał.


 
Od połowy grudnia Michaś w nocy nie korzysta już z pieluch, wstaje w nocy, żeby się załatwić i na razie miał jedną wpadkę. Zamienił siostrę i teraz to On jest nocnym wędrowniczkiem. :) 
Jak będzie okazja to nagram z ukrycia Michałka, może jak się rozgada? 
Ostatnio przy usypianiu rozbawił mnie zaczepkami do Michalinki. Mówił szeptem " pokój Meme " ( spokój Misia) i tak kilka razy, a potem "cicho Meme, pokój!", a w pokoju cisza jak makiem zasiał.  
 Zrobiliśmy przemeblowanie w dziecięcym pokoju i teraz Ich łóżka są obok siebie, dzięki temu łatwiej usypia się Misiaki (a oboje lubią jak trzyma się ich za rączkę do spania... ) i jest więcej miejsca do zabawy... Zmiana na lepsze. 
Dla zainteresowanych zapraszam do obejrzenia siatki centylowej Michałka ( wzrost ) - tutaj.


Do napisania.

Mama Żaneta

7 komentarzy:

  1. Urosły dzieciaki nie ma co:)Ślicznie razem wyglądają:) Słodko Michałek zasnął w Wigilię. Jak na swój wiek to bardzo ładnie mówi, najważniejsze, że rodzice i siostra rozumieją co chce:)Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  2. ale facet, nie ma co:))) duży, ale nadal przesłodki.Cudnie razem wyglądają, ucałowania dla Nich:***
    ps. a ja spać nie mogłam, zaraz wyjeżdzamy:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem jak do Was napisać gdyż nie znam do Was maila ale chciałam poprosić abyście na swoim blogu umieścili banner naszego hospicjum.Czy jest taka mozliwość???
    Banner prześlę na maila.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę o kontakt pod adresem bajtel@onet.eu

      Usuń
    2. Wysłane.Mam nadzieję,że Wrocławskie Hospicjum dla dzieci może liczyć na Państwa wsparcie:)))

      Usuń
    3. Nie wiem czy mój mail doszedł tak więc próbowałam wrzucić banner na imageshack'a skąd można go pobrać:
      http://img341.imageshack.us/img341/862/hospstopka2012.jpg
      Nie wiem czy nawet i wrzucenie go na imageshack coś dało???

      Usuń
  4. Podglądam Was od dłuuuugiego czasu. :-)
    Michalinka będzie prześliczną kobietką, a Michaś złamie nie jedno damskie serce.. :-).
    Pozdrawiam,
    Melkowa mama :-)

    OdpowiedzUsuń