Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

wtorek, 11 września 2012

Przedszkolnie

Udało się! Gdy dziś poszłam po Michalinkę do przedszkola, dzieci akurat były na podwórku, więc mogłam zrobić zdjęcia salki. Aparat spakowałam do torebki z myślą, że jakieś tam zdjęcie zrobię córci, a tu proszę. Niestety zagadałam się na dworze z Panią Małgosią, dlatego zdjęcia nie zrobiłam, ale dzieci bawiły się w ogromnej piaskownicy i może dobrze, bo musiałabym każde dziecko zamazywać. Teren przedszkola jest bardzo duży i piękny. Zielono tam i tak spokojnie, z dala od ulicy, wprost idealnie dla dziecka. Misia nawet mnie nie zauważyła, świetnie się bawiła i nawet pilnowała innych by nie wychodzili tam gdzie nie wolno - taka mała pomocnica.Gdy tylko mnie ujrzała, zaczęła biegać jak szalona, tak jakby już było jej wolno, mały szaleniec.







Niestety dziś popołudniu Misia zaczęła się źle czuć. Ma wysoką temperaturę, katar, boli Ją czółko i jest Jej zimno. Jutro pójdziemy do lekarza. Oby szybko minęło.

23 komentarze:

  1. Faktycznie - bardzo ładnie tam. Misiu - zdrówka!:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostre zapalenie gardła, a już widać poprawę. Misia przed snem pyta czy pójdzie do przedszkola, to mówi samo za siebie. Uwielbia to miejsce :)

      Usuń
    2. u Krzysia po 3 dniach były dzieci z zapaleniem oskrzeli juz...

      Młodemu katar scieka i pokaszluje ale mam nadzieje ze sie nie rozwinie

      Niestety kazdy dzieciak musi zapłacic frycowe na poczatku

      Zdrówka życzymy:)

      Usuń
  2. Śliczne przedszkole, aż chciałoby się wrócić do tych czasów. Fajnie,że Misia uwielbia chodzić do przedszkola. Misia zawsze chętna do pomocy, taka była zawsze i pewnie się to nigdy nie zmieni.Pani pewnie zadowolona, że ma taką pomocnicę. Kurcze, niech choroba ucieka gdzie pieprz rośnie. Zdrówka Misi życzę. Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo zadowolona, cieszy nas szczęście Misi, a tam zawsze jest radosna, wita nas z wielkim uśmiechem.
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Bardzo tam fajnie! :) Ach te obrazki nad ręcznikami i w szatni, ja tez pamiętam takie ;)
    Misiu zdróweczka życzę :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, te obrazki. Misia ma ręczniczek z łopatą, a szafkę z książeczką. :) Nie umiemy się doczekać jakieś zabawy, festynu czy choćby Dnia Matki i Ojca :)

      Usuń
    2. Ja miałam przez dwa lata czerwony kwadrat :P A występny w przedszkolu to jest coś! Ja uczestniczyłam we wszystkim, zawsze miałam coś do zatańczenia, zagrania czy do powiedzenia wierszyki :) Najmilej wspominam "ludowe przedstawienia", miałam specjalnie uszyty ludowy kostium i nawet występowałam z paroma innymi dziećmi (bo jednak nie każdy brał w tym udział) po innych szkołach... matko, jaka byłam dumna! ;D No i prezenty dla babci i dziadka czy dla mamy i taty.. laurki, maski z gliny a później nawet szyliśmy rękawice kuchenne ;) Rozmarzyłam się ;D Misia na pewno wiele dobrego wyniesie z przedszkola :)

      Usuń
    3. Masz piękne wspomnienia! Niestety Misia w przedszkolu będzie tylko do piątego roku, a potem czeka ją szkoła, chore...

      Usuń
    4. ale ma to szczęscie że jest z początku roku:)

      Usuń
    5. U nas dzieci korzystają z jednorazowych ręczników bo taki jest wymóg Sanepidu. W każdej sali jest pudełeczko z pkukładanymi listkami i pani rozdaje po myciu albo starsze same się juz obsługują

      Usuń
    6. U Misi co tydzień ręczniki są wymieniane. I rzeczywiście tak jest, bo wcześniej były białe, teraz są pomarańczowe. Nie ważne jak duża salka, ważne by dzieci dobrze się czuły w tym miejscu, a to najważniejsze :) Pozdrawiam

      Usuń
  4. Ładniutko tam w tym przedszkolu! Bardzo mnie urzekło, że każde dziecko ma swoją podpisaną szufladkę, być może u Hani też tak jest, że gdzieś te swoje rzeczy chowają, ale zupełnie nie zauważyłam!
    Kolejne co mnie zafascynowało to normalnie- Misia w tej szatni! Jest w Niej tyle radości i szczęścia!
    U nas jeszcze chorobowo spokój aczkolwiek spodziewam się, że niedługo się zacznie- jak co roku przed urodzinami Hani.

    Misia - nie choruj!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest właśnie ta energia Michalinki, tryska radością! Życzymy by jak najmniej Hani chorowała i oby nie w urodzinki. Pozdrawiam

      Usuń
    2. Fajna duża sala.... u nas sa malutkie bo to zaadoptowane salki w których miała byc religia (specjalnie wybudowane a tu religie do szkół wtrynili). Przedszkole ma tylko 4 grupy - 4 sale i salę gimnastyczną

      Usuń
  5. Ależ przytulne miejsce - sama bym tam posiedziała ;) dużo zdrówka dla Misi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się :) Dziękujemy w imieniu córci.

      Usuń
  6. fajnie tam w przedszkolu:) i gdyby nie te choroby, to skakałabym z radości, że Tosio przykładem Misi pomaszeruje w poniedziałek.Jestem pełna obaw,ale ja tak już mam:)
    buziaki i zdrówka dla Was:***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja sama byłam pełna obaw, jak to będzie z tymi chorobami. Matka Ty zakup witaminki ( multi sanastol ) i będzie dobrze. Zawsze możesz Tosia wypisać. Tylko jak Tosio na to zareaguje? Trudne to wszystko, choć wybieramy zawsze dobro dziecka, tu akurat musisz brać pod uwagę dobro wszystkich dzieci. Nie masz łatwo kochana. Trzymam kciuki :*

      Usuń
  7. No niestety, zaczyna się przedszkole, zaczynają się i choroby. Ale z czasem się uodporni. Ciepłe ciuszki, witaminki i da radę.!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie do końca tak jest , że się dziecko uodporni i da radę. Moja córeczka przez 3 lata była u lekarza raz ( nie licząc szczepień ) i dostała lekki antybiotyk. Zaczęło się Przedszkole - katar u nas zawitał na dobre , kaszelki , biegunki itd. Przez dwa miesiące wakacji choróbska zniknęły ...takie uroki Przedszkola. Wina jest Rodziców , że posyłają chore Dziecko do Przedszkola.....ja miałam ten komfort , że jak małej coś było to zostawała w domku , a co mają zrobić rodzice na których pracodawca nie spojrzy łaskawym okiem jak idzie na L4 ??? Kółko się zamyka. Ale mimo wszystko uważam , że dziecko w Przedszkolu jest całkiem inne . Nigdy w domku nie damy dziecku to co Przedszkole :) Pozdrawiam :)
    Ala

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak to już jest, że zanim przedszkolak się zaaklimatyzuje, swoje odchorować musi. Na pocieszenie dodam, że jeśli Misia nie poszłaby do przedszkola, odchorowałaby w szkole. Tran w porze jesiennej jest wskazany :)
    Szybkiego powrotu do zdrówka życzymy Misi -kajtusie

    OdpowiedzUsuń