Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

środa, 1 sierpnia 2012

Z wizytą u stomatologa



Wybraliśmy się dziś z Michalinką do dentysty na Jej pierwszą wizytę. Obiecała, że nie będzie się bać i tak też było. Miła Pani pokazała Michasi wszystkie przyrządy, jak działa fotel i rozmawiały o myciu ząbków. Misię najbardziej interesowało kiedy dostanie nagrodę, choć jeszcze buźki nie otworzyła. Ząbki ma piękne, zgryz dobry, ładne przerwy między ząbkami, z czwóreczką coś zaczyna się dziać, ale za pół roku mamy przyjść, gdyż nie ma potrzeby leczenia. Michalinka dzielnie buzinkę otworzyła, dała sobie "podmuchać" w ząbki i każde po kolei były sprawdzane. W nagrodę dostała pudełeczko na mleczne ząbki, które wypadną. Ale wtedy to Misia będzie czekać na wróżkę, która zabierze ząbka a w zamian da pieniążek :) 





15 komentarzy:

  1. Miśka jest odważniejsza ode mnie! Ja zazwyczaj unikam dentysty niestety (nie mogę mieć znieczulenia, a leczenie na "żywca" nie należy do przyjemnych). To dobrze, że podczas 1 wizyty nie odczuła bólu. No i jak widać była bardzo dzielna!!! Gratulacje dla Michalinki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja nie przepadam za wizytami u dentysty, a mam jeszcze 5 zębów do leczenia! Pozdrawiam i dziękuję.

      Usuń
  2. Taka malutka się wydaje w tym fotelu a przecież już taka duża dziewczynka. Śmieszka nawet u stomatologa się uśmiecha. Cudowne macie dzieci moi drodzy. Pozdrawiam i całuję . Iza

    OdpowiedzUsuń
  3. Michasiu byłaś bardzo dzielna. Franuś już też jest po pierwszej wizycie i też jego ząbki śą w idealnym stanie. Pozdrawiamy serdecznie WAs Wszystkich. Mama Franka i Amelki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze mieć to za sobą :) Pozdrawiamy!

      Usuń
  4. Gratuluję udanej wizyty i dzielnego podejścia Misi!:-)

    Widze, że Wy też przejeliście ten amerykański zwyczaj...

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaka zadowolona na tym krzesełku :) Dzielna Misia, ja siebie sobie przypominam, jak panicznie bałam się dentysty jak byłam mała, strach mi minął dopiero ok 13 roku życia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strach jest zawsze, bo nie jest to masaż tylko leczenie zębów, a to do przyjemnych nie należy... :)

      Usuń
  6. Brr... dentysta... Nie cierpie... Dzielna Misia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale trzeba się czasem wybrać... Niestety

      Usuń
  7. Dzielna Misia, taka uśmiechnięta i dzielna u dentysty, nagroda się oczywiście należała:) Przeczytałam Wasza relację w akacji i napiszę już od razu tutaj, że chociaż może pogoda Wam nie dopisała ale po buziach dzieci widać, że wyjazd był dla nich udany, dużo atrakcji i radości a to przecież najważniejsze:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam do Was pytanie . Gdzie byliscie z Michalinką u stomatologa ? Jakie miał podejscie do małego pacjenta ?
    Pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń