Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

sobota, 16 czerwca 2012

Z wiarą!


Ostatnio ciągle spadają na nas ptasie odchody,
przykro nam z tego powodu,
ale cieszymy się, że słonie nie latają.

4 komentarze:

  1. Kochani moi. Może nie komentuje tutaj tak często jakbym tego chciała ale chcę żebyście wiedzieli, że jestem. W razie czego wiecie gdzie mnie szukać. Zawsze możemy pogadać. Pamiętajcie o tym. buziaki. Trzymajcie się!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedy dostaniemy z ptasiego odchodu to przynosi podobno szczęście, więc trzeba być dobrej myśli i nie przejmować się takimi "gów...." ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam Was, no ja również rzadko komentuje, ale czytam Was reguralnie i kibicuję Waszej rodzinie :) Ostatnio- Adamie, zastanwaiałeś się nad wyjazdem za granicę.. ja już jestem 3 lata po podjęciu tej decyzji i nie żałuję, brak mi najbliższej rodziny-mamci, ale widuję się z nimi kilka razy w roku , zreszta teraz tu będę moi bliscy- zakładamy rodzinę- w sierpniu slub i mam nadziję że bo tym magicznym TAK-rodzina zacznie nam się powiększać- taki jest plan :) My na swoje miejsce wybraliśmy Holandię, i tu również nie żałujemy, z Polski wygnało nas w gruncie rzeczy wiele czynników i sytacji, jednym z wielu były zarobki, ale nie na pierwszym miejscu, bardzo dotknęlo nas- szczególnie mojego partnera niesprawiedliwość i brak normalności, możliwości godnego załatwienia pewnych spraw którego każdemu człowiekowi mogą się zdazyć- upadek firmy... ehh szkoda gadać. Tu jest inaczej- moim zdaniem lepiej, przyzwyczaiłam się do wszystkiego co mnie tu otacza i traktuje to wszytsko już naturalnie tu juz jest mój dom.. życzę Wam również abyście się kiedyś w wybranym przez Was miejscu poczuli godnie , dobrze, uczciwie traktowani..
    Ze swojej strony mogę tylko dodać abyś starał sie nie wyjeżdżać sam, bez rodziny- będzie Ci po stokroć ciężej, zreszta i bliskim w Polsce również, staraj się od razu, jak naj szybciej sprowadzic ich do siebie.. wiem i widzę dookoła jak takie związki na odległość umierają, nie wątpię w Wasz..- tylko powtarzam statystyki..Życzę powodzenia, jeślibyście potrzebowali jakiejś pomocy, info.. odezwij się pod postem - wymienimy się jakoś namiarami, pozdrawiam:)

    EwaKonewa

    OdpowiedzUsuń
  4. I ja też trzymam za Was kciuki, jesteście silni!!! Co Was nie zabije to Was wzmocni. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń