Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

czwartek, 7 czerwca 2012

Sieciowy donosicielu...




 Zapewne tylko dzięki pomocy telewizji POLSAT, sprawa nielegalnej zbiórki prowadzonej niby przez babcię Kubusia nie ciągnie się latami, ale po kilku miesiącach nękania przez policję i prokuraturę została kilka dni temu umorzona. Jak można usłyszeć w materiale, sieciowy donosiciel nie tylko zgłosił sprawę babci Kubusia, ale również p. Dorotę, mamę autystycznej Zosi z Bielska Białej.
Zwracam się więc do Ciebie, żałosny dziwolągu natury, donosicielu plamkowaty ( gatunek wymierający )! Słyszałeś ile kosztuje terapia Kubusia? 3 - 4 tysiące złotych miesięcznie! A ile daje Państwo? 683 złote. Jakim prawem uprzykrzasz życie ludziom, którzy i tak mają już tyle problemów? Nie wstyd Ci? Ja na Twoim miejscu zmieniłbym dawkę tabletek, albo poszukałbym dobrego psychologa, który być może da radę Twoim problemom emocjonalnym. Tylko taki psycholog bierze niezłą kasę. Pamiętaj jednak, że jeśli nie starczy Ci pieniędzy, zawsze możesz w internecie poprosić blogowiczów o pomoc :)

Druga rzecz. Jak to jest, że jeśli jakiś anonimowy donosiciel plamkowaty przesyła donos do MSW, to owa zacna instytucja przesyła donos do komisariatu pod Bydgoszczą? To teraz będzie huzia na Józia. Piszmy wszyscy na wszystkich! Bo przecież anonimy są traktowane jak oficjalne pisma! Piszmy, że babcia D. leje za ścianą pasem swojego wnuka ( wszak słychać takie odgłosy ), że dziadek L. notorycznie chodzi pijany na spacery ze swoimi wnuczkami ( bo przechodząc obok niego czuć odór alkoholowy ), że państwo S. przywiązują swoje dzieci do kaloryfera ( gdyż codziennie wieczorem stukają w niego przez kilka godzin ), że rodzina K. zbiera nielegalnie pieniądze ( ostatnio kupili sobie samochód, a za co, jeśli tylko ojciec pracuje ).
Wydaje mi się, że MSW ma poważniejsze obowiązki, niż czytanie anonimowych donosów, ale jeśli się mylę, to....
 
Może zróbmy taką akcję: "Sieciowy donosiciel". 
Wymyślmy po 30 adresów, których nie ma, wymyślmy 30 historii i niech każdy wyśle takich 30 spraw do MSW. Może wówczas ( gdy już MSW prześle te sprawy do "odpowiednich komisariatów" ) dotrze wreszcie do czyjejś łepetyny, że anonim nie ma prawa być w ogóle rozpatrywany.
Co Wy na to?

14 komentarzy:

  1. Ludziom chyba się nudzi, że tak komplikują życie innym. Ech. Popieram Twój post :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety nie wiem, co jest w materiale fimowym, bo jego oglądanie jest dostępne tylko na terytorium Polski. Post jednak w całości popieram!

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam,
    niestety wydaje mi się, że tylko donos na "rodzinę K., która kupiła samochód " zostałby dokładnie sprawdzony (bo na tym US mógłby zarobić), a do pozostałych przyszłaby pani czy pan ( oczywiście po uprzednim zawiadomieniu) i po sporządzeniu notatki, że ok. sprawa by się skończyła. Bardzo, ale to bardzo chciałabym się mylić, ale niestety nadziei wielkiej na to nie mam...
    No, ale oczywiście masz absolutną rację.
    Pozdrawiam serdecznie Marta

    OdpowiedzUsuń
  4. zgodzę się, ale nie do końca, anonimy czasami dają pożytek, sama osobiście zgłaszałam anonimowo sytuację pewnej rodziny, dzięki czemu dzieci otrzymały pomoc, a tak to groziłaby im śmierć z wyziębienia w domu, bo nawet szyby były powybijane

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozumiem, jednak na 100 anonimów, zapewne z 80% to złośliwi i podli ludzie, których zamiarem nie jest obrona dzieci czy dobro kogokolwiek. Powinny być takie rozwiązania systemowe, aby osoba zgłaszająca musiała podać dane, ale owe dane byłyby chronione przed tym kogo dotyczą. Adam

    OdpowiedzUsuń
  6. No to teraz Anonima powinni pościgać za koszty bezsensownego postępowania przeciw Babci Kubusia.. Bo przeciez za to wszystko my zapłaciliśmy! no coz, w fajnym państwie żyjemy. Na leki dla chorych na raka nie ma, ale ipady za 5 tys dla wszystkich poslow zeby mieli rozrywke w tym cyryku ( inna nazwa sejm) mieli..
    Pozdrawiam!
    Klara

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety myślę, że jeśli chodzi o anonimy aż nader często nasze władze na nie reagują. Gdyby nie było reakcji to pewnie by nie było anonimów ale strach tych co anonimy piszą jest zbyt wielki by podać dane osobowe. Wrednych ludzi niestety jak na pęczki ale nie znaczy to, że są górą. Co do notki zgadzam się w 100%. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie wiem jak wygląda sytuacja, bo nie czytam bloga ani nie mam dostepu do wersji obu stron, ale muszę zaznaczyć, że prawo (nawet jeśli niedorzeczne) dotyczy wszystkich - niezależnie od życiowej sytuacji. Anonima nie bronię i nie popieram tego, co zrobił, ale jak czytam komentarze blogowiczów, to dochodzę do wniosku, że przemawia przez nich miłość bliźniego nie mniejsza od tej prezentowanej przez Anonima:-) Nieładnie pomstować i złorzeczyć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja się nie dziwię. Czara goryczy w tym kraju się przelewa z każdym dniem...

      Usuń
  9. Ja uważam, że to niedobry pomysł, żeby anonimy nie były rozpatrywane. Ludzie mają różne powody, a jeśli jest podejrzenie, że coś złego się dzieje, to trzeba zareagować. Adamie, a gdyby ktoś anonimowo doniósł policji, że Twojemu dziecku np. w szkole dzieje się krzywda, to też byłbyś za tym, aby to zbagatelizować?

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele razy reagowałem na cudzą krzywdę i zawsze robiłem to z imienia i nazwiska. Nie wyobrażam sobie tchórzostwa w moim wykonaniu. Nie można się bać reagować i wysyłać anonimy. Ale oczywiście każdy ma prawo do swojego zdania

      Usuń
    2. Myślę, że nazywanie tego tchórzostwem jest zbytnim uogólnieniem, ale tak, jak mówisz - każdy może mieć swoje zdanie.

      Czasem istnieje uzasadnona obawa o bezpieczeństwo i nie można wtedy posądzać kogoś o tchórzostwo. A piszę o tym, bo ktoś z mojej rodziny zeznawał kiedyś przeciw groźnemu przestępcy.

      Usuń
  10. Rozumiem, to zależy od granicy odporności psychicznej danej osoby. Ja również miałem poważną obawę zeznając przeciw grupie narkotykowej, przeze mnie poszło do więzienia 3 dealerów, więc doskonale wiem, co znaczy podpisać się pod zgłoszeniem...

    OdpowiedzUsuń
  11. Oczywiście prościej wysłać anonim.Ja jednak jeśli coś mam do powiedzenia,to mówię o tym głośno...rozumiem natomiast,iż niektórzy są za anonimowością.Kiedyś wysłałam do OTOnZ donos na sąsiada,który głodzi swoje psy.Dokarmiałam,ale gdy zaczęły rozmnazać sie w błyskawicznym tempie,nie dałam rady.Moje uwagi kierowane bezpośrednio do sąsiada nie dawały rezultatu.Gdy zaczęły padać,napisałam.Odzew był natychmiastowy.Przyjechali,psy zabrali,delikwenta grzywną ukarali.Ja oczywiście się pod donosem podpisałam i....życia już później w tamtym miejscu zamieszkania nie miałam.Dlatego rozumiem,że czasem ludzie wybierają anonimowość.Z kolei bycie anonimową świnią,ludzką zakałą,to zupełnie co innego.Nie rozumiem w ogóle dlaczego nie można pomagać,gdybym miała chore dzieci,żebrałabym aby tylko im pomóc...takie zbiorki serca powinny być organizowane przez państwo,skoro samo nie chce i nie pomaga.Cieszę się,ze sprawa tak się skończyła,choć ucieszę się w pełni,gdy ten tchórz zapłaci za wszystko.
    Nie do wiary...uderzać w chore dzieci,w ich rodziny.Trzeba byc wyjątkowym draniem.

    OdpowiedzUsuń