Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

czwartek, 14 czerwca 2012

Nie jest lekko...

Dziwnie się czuję. Mam w sobie mieszane uczucia. Przeważa stan niepokoju, ale jest też rozczarowanie i stres. I choć nie wiem jak bardzo staram się zrozumieć, to nie przychodzi mi to z łatwością. Kiedy przyszedł czas planów i ich realizacji by polepszyć naszą sytuację finansową, kiedy jednego dnia cieszę się z najmniejszych sukcesów i zwierzam z planów, okazuje się, że niepotrzebnie, gdyż dnia kolejnego jedna osoba może przekreślić wszystko. Jest mi przykro. Oczekuję od znajomości choć odrobinę szczerości i prawdy. Nie wiem co mam myśleć - wiem jedno, przyjaciół poznaje się w biedzie. Na to wychodzi, ze nie warto jest zaufać, dać sobie pomóc, bo później można obrócić wszystko o 180 stopni. Ciężki jest świat, a ja na stres reaguję płaczem, dlatego trochę sobie dziś popłakałam, i lepiej mi. Mam dla kogo się starać i trzymajcie kciuki by udało się nam to co planujemy, by wyjść wreszcie z tego dołka i bagna, w którym tkwimy. Żałuję, że przyjęliśmy pomoc, bo nie ma się co łudzić i trzeba liczyć tylko na siebie. Wierzę dalej w lepsze jutro z nadzieją, że zrozumiem i zostanę zrozumiana. 
Wybaczcie lecz musiałam z siebie wyrzucić to co we mnie tkwi. Tak jest łatwiej...

Adasiu dziękuję :*  Dbasz o to bym twardo stąpała po ziemi, choć sam borykasz się z codziennością. 

11 komentarzy:

  1. Nie chcę dbać, wolałbym żyć marzeniami o świecie utopijnym. Lecz doświadczenie nie pozwala mi na odpoczynek z głową w chmurach. Nawet dla surykatki to za dużo...zrozumiesz skarbie

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie bardzo wiem co sie stalo, ale sens latwo jest wylapac. Przykro mi Zanetko. Niestety tak juz jest z ludzmi. Czesto nie mozna ufac nawet bliskim osobom... Smutne to, ale ja lapie sie na tym, ze im jestem starsza tym mniej mam wokol siebie "przyjaciol" i tym trdniej jest mi otworzyc sie przed kimkolwiek. Ale Ty jestes taka mlodziutka, szkoda, ze juz teraz tracisz wiare w ludzi...
    I placz, dziewczyno, to naprawde pomaga.
    Pozdrawiam, Agata

    OdpowiedzUsuń
  3. Cóż mogę napisać?Moje zdanie na takie sprawy znasz Zanetko od dawna...Współczuję Ci samopoczucia i że tak powiem ostudzenia zapału co do planów,ale myślę,że dasz radę,jeśli mocno zacisniesz zęby i będziesz na 100% zdeterminowana-my kobiety gory możemy przenosić,gdy czegoś bardzo chcemy.Dodam tylko,że na przyszłość pewnie będziesz wiedziała,że takie rozwiązania dobre nie są.Tak naprawdę dla nikogo...ściskam:***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś nie najlepiej się czuję, pogoda dziwnie na mnie wpływa. Idę do lekarza. Co do Twojego wpisu Martuś - "Dacie radę", a nie "dasz radę". Żaneta nie będzie z problemem sama, ale Ty dobrze wiesz. To tylko literówka :)

      Usuń
    2. ojć,pewnie że literówka-jakze inaczej;) chciałam podkreślić siłę kobiet;))) Mój Drogi jak na takie dolegliwości,to lekarz dał Ci za mało czasu na kurowanie:*
      A że wspierasz żonę,to wiem od dawien dawna,a jakże w końcu codziennie rozmawiamy;)

      Usuń
  4. Trzymajcie się kochani. Życzę, żeby wszystko się ułożyło...:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Życie jest ciągiem doświad­czeń, z których każde czy­ni nas sil­niej­szy­mi, mi­mo, że cza­sem trud­no nam to so­bie uświadomić.

    chyba coś w tym mądrym cytacie jest co nie zabije to nas wzmocni dzięki takim doświadczeniom dowiadujemy się kto jest naszym PRAWDZIWYM przyjacielem , doceniamy to co mamy najcenniejsze .. pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzymajcie sie ja wiem jak to jest jak ktoś rozpli nadzieje a potem brutalnie ją zgasi :( Jestem z wami serduchem

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiem dobrze jak przezywa sie rozczarowanie.Boli...ale jak to mowi moj maz co nas nie zabije,to nas wzmocni.Powodzenia zycze!

    OdpowiedzUsuń
  8. Życzę Wam z całego serca, by Wasza sytuacja finansować uległa szybko poprawie i żebyście znaleźli ludzi którzy mogą (i chcą!) Wam pomóc.
    Trzymam za Was kciuki, nie poddawajcie się!! Po burzy MUSI wyjść słońce!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie chcemy pomocy innych ludzi. Nie zaufam już "obcym". Trzeba liczyć na siebie i jakoś poradzić sobie z problemem. Damy radę! :) Musimy. Pozdrawiam

    Mama Żaneta

    OdpowiedzUsuń