Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

środa, 6 czerwca 2012

Głodomorek

" Mamusiu jestem głodna " ciągle powtarza Misia, a ja własnym uszom nie wierzę! Baliśmy się, że ten brak apetytu przez chorobę jej pozostanie, ale dziecko nam się diametralnie zmieniło! Wróciła wesoła i rozbrykana Michalinka, a do tego apetyt ma za trzech... No pięknie! Zjadła całą dużą kromkę na śniadanko po czym pobiegła do lodówki, niestety jajka niespodzianki nie było, ale co tam, Danio chętnie zje. W końcu stanęło na talarkach, a serek na później. Dziś wybieramy się na zakupy z Adasiem to kupimy owoce, bo się skończyły, niech Miśka witaminki nadrobi. A gada jak najęta! Przeżywa jeszcze niedzielny dzień z Małgosią.

Michałkowi wychodzą ząbki to gryzie nas wszystkich, więc trzeba uważać na małego gryzonia. Ten z kolei apetyt ma mniejszy niż zwykle. Ale zapewne nie potrwa to długo :) Ja też mam mniejszy apetyt związany z wirusówką i dzięki temu zrzuciłam trochę wagi. Ale więcej nie chcę, czuję się teraz dobrze w swoim ciele.
Pozdrawiam! 
Mama Żaneta

5 komentarzy:

  1. To bardzo dobrze, że Misia apetyt dopisuje. Niech rośnie zdrowo! Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale to cieszy jak po tej chorobie apetyt dopisuje.A Ty Żanetko zjedz mimo wszystko coś bo nam znikniesz i Cię nie będzie i będziemy płakać i będzie nam smutno bardzo...no :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To bardzo dobrze, że je. Będzie dużo rosła ;)
    Pozdrawiam, Lalucci ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze,że już choróbska za dzieciaczkami.Jeszcze tylko ty się wykuruj Mamo Żanetko aby siły były do opieki nad Misiaczkami:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dobrze, ze Misi wrocil apetyt po chorobie. Raz dwa i wroci do dawnej formy. :)
    Agata

    OdpowiedzUsuń