Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

środa, 16 maja 2012

Przenosiny zakończone

Trwało to trochę dłużej niż zaplanowałem, jednak udało się zmieścić w 30 dniach z przenosinami :) Nie powiem - było to męczące - blisko 300 postów napisanych w minionych 3 latach, w tym 1400 zdjęć kopiowanych każde z osobna. Ale dziś jestem szczęśliwy. Nic się nie wiesza, nie ma komunikatów typu: "taki blog nie istnieje" lub "na pewno Twojemu blogowi nic nie jest". Nie znika też lista postów. Na plus jest też grafika, opcja moderowania komentarzy, wielu dodatków, których nie ma na onecie oraz to co mnie najbardziej zszokowało - możliwość uzyskiwania przychodów z reklam pojawiających się na stronie. 
Gdyby porównywać portale "onet" i "blogspot", trzeba by odnieść się do dwóch samochodów, z których jeden zwałby się 126P a drugi byłby "ciut" lepszy. Może jakieś AUDI lub OPEL. 
No tak, onet to przykład samochodu 1-osobowego, 2-drzwiowego i 6-krotnie przepłaconego. W tym przypadku owe "przepłacenie" to stracony czas i inwestycje poczynione w stronę, która zamiast być rozwijana, umierała przez ostatnie kilka miesięcy.
Przez 3 lata "onet" zarabiał na nas grubą kasę, nie mieliśmy żadnego wpływu na ilość i jakość reklam prezentowanych na stronie. Blogspot nam to umożliwia. Dzięki temu miesięcznie będziemy zbierać "grosze" za "kliknięte" reklamy, które po jakimś czasie pozwolą na wypłatę z konta Adsense.
Co jeszcze? Blogspot umożliwia wstawienie dowolnego skryptu na stronie, kanału wideo, przeglądarki zdjęć, umieszczenia kilkunastu zakładek do podstron ze strony głównej, a dodatkowo jednym kliknięciem odwiedzający może przetłumaczyć całego bloga na dowolny język. No i najważniejsze - na zdjęcia ma się nie 15 MB tylko ponad 1 GB ( jeżeli dobrze liczę to około 70 razy więcej miejsca ! ). Zdjęcia są przechowywane na stronie Picassa a wideo na youtube. Te 3 strony uzupełniają się i są kompatybilne.
Jeżeli macie problem ze swoim blogiem i chcielibyście przenieść się gdzie indziej, nie zastanawiajcie się. Blogspot to miejsce dla Was!

9 komentarzy:

  1. Ja też porzuciłam Onet na rzecz blogspota, też przenosiłam notki i zdjęcia ale zdecydowanie było warto. Ja najbardziej się cieszę z możliwości pisania bloga na zaproszenia oraz z tego, że notki zapisują się automatycznie. Na onecie nie raz je traciłam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się w 100%!!!
    My dokładnie z tych samych powodów przenieśliśmy się.
    Ja na szczęście miałam o wiele mniej roboty przy tym. Na pewno bardzo dużo pracy włożyłeś w to.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, ja też się zgadzam. Bloga Onet nikomu nie polecam. Też się przeniosłam. I fajnie, że przenosiny zostały zakończone ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszyscy się przenoszą z Onetu i wcale się nie dziwię, bo to, co się na nim dzieje, to istna paranoja. Ja sama bloga, którego piszę o mojej siostrze przeniosłam już dwa lata temu, po ponad trzech latach spędzonych na Onecie i nie żałuję, bo możliwości jest o wiele więcej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja tez nosze sie z zamiarem zalozenia wlasnego bloga i baaardzo sie ciesze, ze nie zdecydowalam sie kilka miesiecy temu, bo mialam zamiar zaczac pisac na Onecie. Tez musialabym wszystko przenosic, bo tam juz wytrzymac sie nie da, blogi nie istnieja, komentarze sie nie dodaja... A tak, zaczne sobie spokojnie na normalnym portalu i nie bede musiala sie bac, ze wszystko diabli wezma... :)
    Agata

    OdpowiedzUsuń
  7. Jako jedyna z onetu,powiem,że.....macie wszyscy świętą rację!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam się z Wami w 100%. Na początku może trochę się ciężko przyzwyczaić ale jak już to się stanie to nie chce się wracać nigdzie indziej. Dziękuję za cieplutkie słowa pod moim adresem w jednym z ostatnich postów. Tak ciuchutko jeszcze wspomnę, że gdybyście mieli ochotę to możecie wrzucić mój podlinkowany banerek do Was. buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja... cieszę się, że zaczęłam od blogspota i na nim zamierzam poprzestać:-)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń