Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

wtorek, 29 maja 2012

Idzie ku lepszemu...




Dziś muzyka w wykonaniu wspaniałej osoby - Pani Moniki Kuszyńskiej, która jest wzorem dla poszukujących sił do dalszej walki... Była wokalistka grupy Varius Manx, Monika Kuszyńska, która od czasu wypadku samochodowego w 2006 roku porusza się na wózku, nie poddała się  zwątpieniu i po kilku latach intensywnej rehabilitacji wróciła do swojej pasji, jaką jest śpiewanie, za co otrzymała wyróżnienie Lady D. Wkrótce Monikę Kuszyńską zobaczymy w "Superpremierach", na tegorocznym festiwalu w Opolu. Trzymamy kciuki Pani Moniko!

Dziś kilka słów o tym, co wydarzyło się przed chorobą Misi i dniu dzisiejszym. Zanim Misię dopadło choróbsko, wspólnie z Michałkiem pluskali się w wodzie.
 Michałek tak szalał, że nawet w domu wszędzie było go pełno. Efektem tego wypełniania przestrzeni była śliwa wielkości kilku centymetrów, powstała wskutek próby przesunięcia czołem przez osobnika Michała M. framugi drzwi z pokoju rodziców. W zderzeniu tych dwu materii jak widać większą wytrwałość wykazał metal...
 Później byliśmy na koncercie wspomnianej powyżej Moniki Kuszyńskiej. Najbardziej podobał się nam utwór o aniołach.
 W drodze do domu Misia z Mamusią wstąpiły do "Drewnianego bociana" na małe co nieco...
 A w domu jak w domu, codzienność :)
( i żeby nie było, zabawa kontrolowana - w końcu dzieci też muszą wykazać się inwencją :P )
 Dzień Mamy zaczął się równie pięknie jak ubiegłoroczny Dzień Dziecka
 i niestety równie źle zakończył. Misia z godziny na godzinę traciła się w oczach
 Michałek chciał spać z siostrą
Dziś sytuacja wyglądała dużo lepiej. Misia po trzech dniach zaczęła się uśmiechać, gorączka znikła, zjadła pół kromki na śniadanie i rosołek na obiad. To Jej pierwsze jedzonko od 3 dni ( poza biszkoptem w dniu wczorajszym ). Byliśmy też na chwilę w Silesii. Misię, choć bolał brzuszek, nie trzeba było namawiać do pojeżdżenia na karuzeli.
Po powrocie do domu Misia słodko usnęła. Mamy nadzieję, że jutro ustąpi ból brzuszka i już wszystko wróci do normy. Szkoda tylko, że jutro muszę iść do pracy i znów Żaneta zostanie ze wszystkim sama... 
Tata Adam

7 komentarzy:

  1. Bez obaw, Żaneta da radę! :)
    Zazdroszczę koncertu, bo bardzo lubię Kuszyńską:)

    OdpowiedzUsuń
  2. SUper, że Misia ma się już lepiej.
    Niestety piosenka na początku mi nie działa, więc nie posłuchałam;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo się cieszymy, że z Misią jest już lepiej. Nacierpiała się Maleńka. Najważniejsze, że już najgorsze ma za sobą. Na ostatnim zdjęciu wygląda bardzo ładnie.
    Ja również bardzo lubię Monikę Kuszyńską. Szczególnie w połączeniu z Anitą Lipnicką.
    Pozdrowienia i ucałowania dla Miśków!

    OdpowiedzUsuń
  4. To nardzo dobrze, ze Misia czuje sie lepiej! A zdjecie guza Michalka - bezcenne! :)
    Agata

    OdpowiedzUsuń
  5. Dacie radę, Kochani! :) Jestem z Wami, wspieram Was ;)
    Jesteście cuudowną rodzinką :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna piosenka szczególnie refren...byle tę słabość mieć to będziemy silni.Dziękuję Adaś za umieszczenie jej . Pozdrawiam gorąco i życzę by już nikogo więcej nie dopadł ten wirus. Trzymajcie się i życze sił do walki z choróbskiem u Michałka. Buziaki dla Was wszystkich:)

    OdpowiedzUsuń
  7. :):) Super znowu, widzieć uśmiech Michasi:):) A Żaneta jest cudowną mamą:):):) da radę :):)

    Kasinkowoblog

    OdpowiedzUsuń