Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

niedziela, 29 kwietnia 2012

Chwilo trwaj


Pogoda była dziś znakomita, więc nie zastanawialiśmy się długo i już po 9.00 byliśmy w drodze do pobliskiego parku. Mijając stoiska znajdujące się przy wejściu do WPKiW zahaczyliśmy o te na których sprzedawali balony wypełnione helem. Już dawno Michalinka prosiła o taki balon, więc nawet nie czekaliśmy na moment, gdy zacznie nam przypominać o obietnicy, tylko od razu kupiliśmy balonik :). Radości było co nie miara. W ZOO zobaczyliśmy wiele gatunków zwierząt, na dotarcie do wszystkich zabrakło nam po prostu sił. W kilku momentach wydawało mi się, że Michalinka ma dar "przywoływania" zwierząt - bocian, wąż, struś i wielbłąd wręcz podchodzili do Niej, mimo, że nic im nie dawała do jedzenia. Najśmieszniej było przy wielbłądzie, myślałem, że zacznie za chwilę przed Misią tańczyć :)
W trakcie zwiedzania zrobiliśmy sobie mały odpoczynek, tzn. odpoczywaliśmy my - Żaneta i ja - a dzieci w tym czasie szalały na placu zabaw. Gdy Misia podeszła do ścianki wspinaczkowej pomyślałem sobie, że zaczepi się o pierwszy uchwyt i puści. To co zrobiła, przeszło moje najśmielsze oczekiwania...
Po wyjściu z ZOO spotkaliśmy Dziadzia i Babcię i poszliśmy z nimi na krótki spacerek. Gdy Dziadzio szedł z naszymi smykami po dwóch stronach, cisnęły się na usta słowa: "Dziadzio na etacie" :)
Poniżej kilka zdjęć z dzisiejszego spaceru po ZOO w Chorzowie w filmowej wersji...



Tata Adam

12 komentarzy:

  1. Piekne zdjecia, bo i pora roku piekna... O modelach ( wlaszcza modelce) nie wspomne :) A Zanetka nadal sie odchudza? Bo mam wrazenie, ze jest Jej "coraz mnie".

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie odchudzam się już, stoję w miejscu z wagą. Chętnie bym zrzuciła jeszcze z 3 kg, ale na razie jest ok. To tylko wrażenie takie. Pozdrawiam!
    Żaneta

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale Misiaki wspaniale się bawiły w ZOO ;) Nawet ja nie potrafie tak dobrze się wspinać jak Misia :)
    Pozdrawiam Was serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń
  4. no tak pogoda cudna,a chorzowskie zoo ciężko obejść w całości,wiem coś o tym.teraz mieszkam w Bieszczadach,ale 23 lata mieszkałam w Siemianowicach Śląskich.zapraszam do mnie na bloga,podajcie e-maila to wyślę zaproszenie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. pietkat@onet.pl29 kwietnia 2012 20:19

    Niedziela i pogoda to czas , który warto wykorzystać z najbliższymi a chorzowskie zoo zachęca - tym bardziej, że plac zabaw pozwala na chwilkę odpoczynku. Śliczne zdjęcia i trudno tu nie dodać słów a właściwie nie dokończyć zdania, które rozpoczęły ten post..chwilo jesteś piękna. Pozdrawiamy słonecznie i życzymy pięknego tygodnia:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne Misiaki :* Widać, że wycieczka udana. Dzieci szczęśliwe, uśmiechnięte i to najważniejsze.
    U nas też gorąco, wytrzymać nie idzie. Pogoda najwyraźniej zwariowała :)
    Niedługo dodam jakąś notkę, jak spędzamy te "gorące" chwile, bo jest co opisać. Pozdrowienia i Ucałowania dla całej RODZINKI!

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny film i znów zachwycać się michasia jaka ona wysoka wyglada spokojnie na 5 lat i jest taka bystry rezolutna uwielbiam ja i już dziś wiem ze będzie kimś wielkim !!!!! Super spedziliscie czas oby pogoda szybko nie uciekła :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniale, że wycieczka do ZOO się udała :) Widać radość w oczach dzieciaczków, Michalinkę rzeczywiście balonik zachwycił. Świetnie się wspina, moja pięcioletnia siostra ostatnio miała problem z pionową ścianką, a Misia tak świetnie daje sobie radę na tej mniejszej!

    OdpowiedzUsuń
  9. ależ pięknie.....Misia jest super zwinna,a Michaś złodziachny.Zanetko wyglądasz kwitnąco,zzdroszczę:* i ta muzyka,od razu przypomniał mi się filmik z roczku Tosia-dziekuję:* Dziadzio roześmiany wygląda wspaniale:))))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ach, zazdroszcze pogody! U mnie slonecznie, ale chlodno, niezbyt przyjemnie...
    Widac, ze Misiaki dobrze sie bawily, nie ma to jak zoo! My bedziemy latem z wizyta w Polsce i tez chcemy zabrac nasza corke do gdanskiego zoo. Tylko nie wiemy czy nie bedzie na to jeszcze z mala (bedzie miec 15 miesiecy). Jak cos to trudno, bedzie to dla niej jak zwykly spacer, a ja nie bylam tam od dziecinstwa wiec chetnie zajze co sie zmienilo. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale śliczne zdjęcia i dzieciaczki! Widać, że świetnie spędziliście czas :) Misieńko jesteś naprawdę zwinna ;)

    Kornela

    OdpowiedzUsuń
  12. maluchy zdolne, nie ma co ukrywac :) fajnie sie rozwijaja. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń