Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

piątek, 30 marca 2012

O Michałku

Dzisiejsza notka będzie o Michałku, jak sam tytuł wskazuje. Dawno nie pisaliśmy o jego rozwoju, dlatego dziś nadrabiam. Za miesiąc Michaś skończy 1,5 roczku. Te 17 miesięcy z naszym wymarzonym synkiem było przepełnione wielkim szczęściem, podwójnymi obowiązkami, wzmożoną cierpliwością, podwójnym szczęściem i nieocenioną miłością. Były chwile ciężkie, które wynikały z wielkiej aktywności naszych dzieci, lub chwile niepokoju i bezradności podczas chorób ( przeziębień i ospy ). Jesteśmy bardzo dumni z Michałka, szybko się uczy, jest bardzo sprawny, a gdy nie ma w pobliżu siostry jest bardzo grzeczny :) Michał może mało mówi, lecz jak zacznie, to bardzo śmiesznie, gdyż woli "po swojemu ". Zapisałam, co mały mówi i jak.

elu - lizak ( z wyciągniętym językiem na "e" )
na dół - kiedy chce zejść z czegoś, lub wyjść z łóżka
brum brum / ato - auto
mniam, mniam - gdy smakuje jedzonko
juju - kupka, sikusisi - siku
am - gdy chce jeść i pić
tu - pokazując gdzie co jest
ne ma - nie ma ( częściej rozkłada tylko ręce )
jaja - lala ( i jako lala - muzyka )
kula - kulka, mała piłeczka i kulki do jedzenia kakaowe ( ale wtedy wyciąga do nich miseczkę )
ała - gdy widzi gorący kubek, lub kuchenkę, piec, albo się uderzył
tadaam ! - to taki okrzyk radości, gdy coś skończy robić, np. pić to pokazuje pusty kubeczek.
I oczywiście mówi TATA i MAMA.
Michałek potrafi też naśladować niektóre zwierzątka, ale tego już opisać się da, może uda mi się nagrać film. Kaczuszka w jego wykonaniu jest świetna. Wie także gdzie ma oczko, nos, buzie i włosy. A co najbardziej nas cieszy zaczął sygnalizować swoje potrzeby fizjologiczne. Pierwsze siku zrobił 13 marca - aż 3 razy. Teraz przychodzi i pokazuje, że ma kupkę - klepie się po pupie i mówi "juju". Ale to" juju" używa też od tak sobie, nazywając rzeczy. Zdarzyło się też, że Michaś sam pobiegł pod toaletę, wołając "juju", gdy otworzyłam drzwi, złapał za nocnik, więc go posadziłam. Nocnik był pełny. A On chce nawet po sobie wylać jego zawartość do ubikacji. Myślę, że za dwa miesiące jest szansa na dobre pozbyć się pampersów! Tylko trzeba zainwestować w majteczki :) Rośnie Michaś na pokaźnego chłopaka, już teraz widać, jaką ma szeroką klatę :) Jest taki ubity - waży przecież tylko 2 kg mniej od Misi.Jest jeszcze coś co bardzo mnie cieszy. Wreszcie wróciliśmy do samodzielnego usypiania przez Michałka. To znaczy żegnamy się na dobranoc, przytulamy, potem kładę go do łóżeczka i wychodzę. A mały po 5 minutach już śpi, a po 10 idę przykryć Go kocykiem. Wcześniej Michał nie dał mi wyjść z pokoju, był przeraźliwy płacz, a gdy go usypiałam musiał trzymać mnie za rączkę i trwało to minimum 30 min. Jak trwało to tak długo w usypianiu wyręczał mnie Adam. Szło mu dużo szybciej. Cieszę się, że jest jak dawniej. Troszkę przez te choroby przyzwyczaiłam Michasia, że jestem z nim aż uśnie. Czuje się tak jakby mi ktoś zrzucił kamień z pleców i nic mi już nie ciąży. Taka drobna rzecz, a cieszy niesamowicie. Bo i mam siły by wieczorem wyprasować, obejrzeć film...

Chcę jeszcze dodać, że Michałek to mały czyścioszek! Jak tylko rączkę zbrudzi, zaraz trzeba mu wytrzeć a gdy posypie piaskiem spodnie, trzeba natychmiast to wytrzepać. I z dywanu także podnosi okruszki tak jak mała Miśka. Agenci! Zobaczymy co przyniosą kolejne dni... Zapewne nowe umiejętności :)

Zamyślony
Pozdrawiam, Mama Żaneta

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz