Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

sobota, 11 lutego 2012

Spotkanie z Iskierkami :)

W środowe popołudnie wybraliśmy się na spotkanie z naszymi nowymi koleżankami - Małgosią, Magdą i Olą oraz ich Rodzicami Kasią i Wojtkiem. Mimo, że na dworze było mroźno, nam było ciepło, bo nie mogliśmy się doczekać spotkania.
 Mamusia już przed spotkaniem powiedziała, że jedziemy do Iskiereczek, żeby poznać nowych Przyjaciół. Mamusia mówiła, że już rozmawiała przez telefon z mamą Kasią, ale spotkanie w prawdziwym świecie pokazało, że rozmawianie "na żywo" jest o wiele lepsze.
 Rodzina, którą poznaliśmy jest w największym skrócie - wspaniała. Tatuś powiedział, że bardzo mu przypomina rodzinę Marty i Karola, bo są równie skromnymi, szczerymi i kochającymi ludźmi. I ma Tatuś rację, bo po wejściu do mieszkania na początku bardzo się wstydziłam, ale dziewczyny szybko mnie ośmieliły i później była wspaniała zabawa. Na koniec były nawet przytulańce :) Mamusia, gdy wracaliśmy do domu powiedziała, że w domu Iskierek można od razu wyczuć atmosferę miłości, czułości i wzorowego wychowania.
 Madzia i Ola opiekowały się nami z wielkim zaangażowaniem. Były szczęśliwe, że mogą ponosić Michałka czy pobawić się ze mną. Michałek najpierw zainteresował się aparatem fotograficznym. Mógłby na rękach Madzi spędzić cały wieczór :)
 Małgosia, która jest w prawie tym samym wieku co ja, dzieliła się ze mną swoimi zabawkami i po pierwszej tremie bawiłyśmy się tak, jakbyśmy chodziły od dwóch lat do tego samego przedszkola. Ola również bawiła się z nami.
 Później Magda puściła na komputerze moje ulubione piosenki i bawiłam się w rytm: "Pieski małe dwa" oraz "Pan Tik Tak".
Michałek w tym czasie "przylgnął" do Oli i częstował się ciasteczkami.
 A później Królewicz był wożony :P...
 ... i jeździł na koniku
 Dziwię się Małgosi, że nie bała się o swoje zabawki, bo pod koniec Michaś tak płakał za nimi, że myślałam, że zabierze je ze sobą.
 A ja w trakcie spotkania wcinałam wiele rzeczy, m.in. czekoladę i pyyyyszną galaretkę. Dziękuję!!!
W tym czasie kiedy my się bawiliśmy, Mamusia i Tatuś Iskiereczek poczęstowali moich Rodziców wspaniałymi smakołykami i rozmawiali, rozmawiali i nawet nie zauważyli, że przegapili moment ubierania się na zaplanowany autobus :) czas bardzo szybko płynął. Madziu, Olu i Małgosiu, zobaczymy się już niedługo! :) Dziękujemy, było cudownie!
Misia

P.S. I to nie jest słodzenie... - dodał Tatuś :P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz