Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

środa, 21 września 2011

Deserki Bobovita - Mały pochłaniacz w akcji :)


 Niedawno otrzymaliśmy propozycję od firmy Bobovita, aby wypróbować 5 nowych deserków o ciekawych smakach. Z przyjemnością przyjęliśmy tą propozycję, gdyż ta marka gości w naszym domu już od urodzenia Michalinki. Obiadki i kaszki kupujemy na bieżąco. Michalinka zajada się już tylko kaszkami, a Michałek nadal je obiadki, zupki i deserki z BoboVity. Soczków nie kupujemy, ponieważ żadne z naszych dzieci nie chce pić soków ( jedynie te w kartonikach ).

Minęło 5 dni, więc czas na małe podsumowanie. Michałek z chęcią zajadał się deserkami. Jest takim naszym małym pochłaniaczem, który zje prawie wszystko i jest szczęśliwy kiedy może coś przegryźć. A deserki w słoiczkach są bardzo dobrą przekąską np. do zabrania na spacer lub jakieś wyjście. Nawet w drodze do sklepu dawałam małemu deserek w autobusie. Taki słoiczek można zabrać wszędzie... a dodatkowo jeśli jest tak pyszny jak słoiczki Bobovity, to nie trzeba się obawiać, że maluszek będzie głodny.


BoboVita wprowadza na rynek wiele nowych deserków owocowych o ciekawych smakach ( dostępne są już w sklepach, po kliknięciu na nazwę można zobaczyć stronę producenta z wybranym deserkiem ) :

Dwa ostatnie deserki najbardziej smakowały Michałkowi - jadł aż mu się "uszy trzęsły". Troszkę mniej smakowały dwa z czarną porzeczką, robił super kwaśne minki, ale zawsze zjadał do końca. U nas jest rodzinna "niechęć" do czarnej porzeczki, stąd zapewne kwaśne miny Michasia :)
Oprócz deserków dostaliśmy miseczkę i łyżeczkę z silikonową końcówką. Łyżeczka jest tak wygodna do karmienia dla dziecka, że od momentu jej zastosowania, nie wyobrażam sobie podawać lekkich potraw ( kaszki, deserki ) inną. Nie podrażnia dziąseł, dobrze zbiera jedzenie do ostatniej łyżeczki i widać, że Michasiowi także dobrze się nią je, szczególnie teraz kiedy wychodzą mu ząbki.
Próbowanie nowości zakończyliśmy sukcesem. Deserki są bardzo dobre, choć dwa szczególnie się wyróżniały i to bardzo. Banany z winogronami i morelami to będzie hit, tak jak banany z mango i ananasem. Jeśli Wasze dzieci lubią banany to polubią także te deserki. Michałek bardzo lubi, wprost uwielbia banany, ale jak już pisałam wcześniej nie jest wybrednym dzieckiem.
Zachęcamy wszystkich rodziców do wypróbowania nowych deserków. 
A teraz zapraszam na relację foto. 
 
 " Takie małe te literki! jak to przeczytać?! "
 " Chciałbym sam spróbować.. "
 " mmmm..."
 " Pycha ! "
 " Już nie umiałem się doczekać kolejnej porcji, a mamie się zdjęć telefonem zachciało "
Dziękujemy firmie Bobovita za możliwość próbowania nowości!
Mama Żaneta

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz