Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

wtorek, 10 maja 2011

Leśny Park Niespodzianek w Ustroniu

Na wycieczkę do Ustronia pojechaliśmy w sobotę. Wybraliśmy się na nią z babcią Gabrysią, która nam ten wyjazd zaproponowała :) Pogoda nam dopisała choć było wietrznie. Nie będę się zbytnio rozpisywać, bo najlepiej atmosferę oddadzą zdjęcia.
Michalinka jest bardzo odważa i towarzyska, co udowodniła podczas wycieczki. Mówiła " dzień dobry Pani " do napotkanych kobiet lub " cześć Panu" do mężczyzn. Chciała się witać z każdym napotkanym dzieckiem. Czasem zaskakuje nas dojrzałość naszej córci, np. zadawanie pytań "dlaczego ?( ciego? ) ", " co to było ? ", wszystko chce " siama ". Cztery godziny spacerowaliśmy po parku, a Miśka nawet nie narzekała i nie skarżyła się na ból nóg, czy zmęczenie. Oczywiście padła nam jak mucha kiedy tylko ruszyliśmy samochodem. Gdy poszliśmy na lody do restauracji, obudziła się, wygodnie oparła o fotel i spała dalej :) Michaś spał częściej, więc troszkę przegapił, ale jeszcze jest malutki, więc wszystko przed nim.
Bardzo się ucieszyłam kiedy po drodze zatrzymaliśmy się przy stadninie koni. Coś wspaniałego! Uwielbiam te przepiękne zwierzęta. UWIELBIAM! Serce mi się radowało, gdy mogłam dotknąć przepiękne klacze, zobaczyć jak małe źrebaczki piją mleko. Przeniosłam się w inny świat. Michaś spał w samochodzie, a Michasia wołała " choć koniku ! ", " koniki! ". Nasza córcia chciała karmić wszystkie konie, ale pogłaskać się bała :).
Taki kontakt z naturą to wspaniały odpoczynek dla duszy. Relaks dla umysłu. Wszystkim polecamy to miejsce...
 Najchętniej zabrałabym konia ze sobą :P
 Dorośli także mogli skorzystać z placu zabaw :)
 Biały daniel przypadł Misi do gustu

Niesamowite widoki
 Żubr nie chciał pozować...
Mama Żaneta

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz