Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

niedziela, 22 maja 2011

Gofry, "łap przestępcę!" oraz trampolina czyli festyn rodzinny w SP Nr 20 w Siemianowicach Śl.

 Witajcie kochani internauci, zapraszamy w nasze skromne progi... Zanim napiszę o festynie i o tym jak się bawiłam, zobaczcie kilka zdjęć z poprzednich dni.
 Zapraszamy, zapraszamy. Mam w łóżeczku jeszcze wiele miejsca do zabawy. Może odwiedzi mnie jakiś niemowlak?
 Hahahaha, normalnie zaraz się poskładam ze śmiechu :)
 No co? Mam fajne zabawki i pozytywkę, która ślicznie gra.
 Misia! Mówiąc o zabawkach, nie prosiłem, żebyś wrzucała mi je wszystkie do łóżka! I tak wszystkie się nie zmieszczą :)
( Mamusia i Tatuś nie byli zbyt zadowoleni, gdy zobaczyli, co Misia powrzucała mi do łóżka :) )

 Misia: Tatusiu, zadzwonimy do cioci Marty? Miała do nas przyjechać na piknik! Ten karton, który znaleźliśmy w drodze powrotnej z Pyrzowic jest bardzo fajny.
Michał: Ciociu, nie martw się, Ty masz też swój :)

 Misia: Braciszku, jak ja Cię kocham! Ty zawsze myślisz o wszystkich.
 Tatusiu! Michałek stoi! Już niedługo będziemy się gonili! Hura!!!

Tak było w ostatnich trzech dniach. Teraz o sobotnim festynie w SP 20 w Siemianowicach Śląskich.
Wczoraj wstałam bardzo radosna, ponieważ wiedziałam, że idziemy na festyn, gdzie będę się bawiła z innymi dziećmi.

 Już od rana podrzucałam balonik, przygotowując się do ewentualnej rywalizacji w konkursie sprawnościowym :P
 To pa siostra! Wreszcie chata wolna :P
 Zdjęcie z Mamusią - bezcenne
 Pogodę mieliśmy przepiękną! I ja w tym różowym kapelusiku wyglądałam przepięknie - tak mówili Mamusia i Tatuś.
 Najwspanialszą zabawą było skakanie na trampolinie. Nie chciałam z niej schodzić :)
 
 
Ogromne puzzle też były fajne, ale nie tak fajne jak trampolina
 Zdjęcie z Tatusiem - bezcenne
 Później oglądaliśmy pokaz wykorzystywania przez Panów policjantów psów do łapania złych ludzi. Ale fajnie mieć takiego psa! Tatuś stwierdził, że kilka trolli by się nauczyło grzeczności. Ja uważam, że jak ich w domu nie wychowano, to już nic nie pomoże.
 
 Czas na małe co nieco :) Pół gofra znalazło się na Mamusi :P
 
 Później przysiadł się do mnie kolega.
Kolega: Gdzie mieszkasz? Bo ja tam
Misia: Mieszkasz tam?

 Misia: Ja mieszkam tam
 Kolega: Daj rękę, zatańczymy?
Misia: Nieeeee, ja tańczę tylko z Tosiem, moim chłopakiem

Kolega: Zobacz, umiem rapować
Misia: Nie ze mną te numery, Bruner :)

Na festynie było wiele innych zabaw, takich jak gra w szachy, karaoke, robienie dużych baniek mydlanych, strzelanie z łuku, procy, paintballa, rzuty do kosza, przejażdżki samochodami "wyścigowymi", zabawy sprawnościowe np. bieg na nartach, bieg w workach itp.
Poza tym było przepyszne jedzenie - poza wspomnianymi goframi były pieczone kiełbaski, udka z kurczaka, hot dogi, lody, prażony popcorn i wiele innych przekąsek. Mniam, mniam.
Cały festyn był fantastycznie zorganizowany. Tatuś i Mamusia byli pod wielkim wrażeniem.

 Po powrocie:
- Mamusiu, a teraz na rower?

Ludzie, moja siostra ma dwa latka i trzy miesiące i już więcej Jej nie ma w domu, niż jest. Co za czasy... Co za wychowanie...

Na zakończenie filmik z moich pląsów:

Buziaki, Misia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz