Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

niedziela, 1 maja 2011

Dłonie są krajobrazem serca

 Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada,
lecz przez to, kim jest; nie przez to, co ma,
lecz przez to, czym dzieli się z innymi.

*****
Dążenie do zysku za wszelką cenę
i brak troski o dobro wspólne doprowadziły do skoncentrowania
ogromnych bogactw w nielicznych rękach,
podczas gdy reszta ludzkości cierpi nędzę i zaniedbanie.

*****
Troska o dziecko jest pierwszym
i podstawowym sprawdzianem stosunku człowieka do człowieka.
 Starajmy się tak postępować i tak żyć,
by nikomu w naszej Ojczyźnie nie brakło dachu nad głową i chleba na stole, by nikt nie czuł się samotny, pozostawiony bez opieki.

*****
Dłonie są krajobrazem serca

*****
Bogatym nie jest ten kto posiada, lecz ten kto daje.

*****
Każdy znajduje w swoim życiu jakieś swoje Westerplatte. Jakiś wymiar zadań, które musi podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można zdezerterować.
                                                                                   ( Jan Paweł II )
 Częstochowa, sierpień 1991, Światowe Dni Młodzieży
 Dwadzieścia lat temu doszło do niepowtarzalnego spotkania młodzieży całego świata w Częstochowie, w wolnej Częstochowie, w wolnej Polsce.
Nie da się opisać klimatu oraz "ducha", który wówczas temu wydarzeniu towarzyszył. To był dzień ( a w zasadzie dwa dni ), który już nigdy się nie powtórzył. "Spotkałem" jeszcze Ojca Świętego we Wrocławiu podczas Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego w 1997 roku, a po raz ostatni udałem się na uroczystości z Papieżem Janem Pawłem II 15 czerwca 1999 roku w Gliwicach. Niestety tego dnia Jan Paweł II ze względu na stan zdrowia nie dotarł do Gliwic. Ale żadne z kolejnych wydarzeń mojego życia, nie przyniosły mi tak wielkiego "zbliżenia" do Boga, do odczucia go w inny sposób, tak wręcz "namacalnie".
 Jako temat VI Światowego Dnia Młodzieży wybrane zostały słowa św. Pawła: "Otrzymaliście ducha przybrania za synów" (Rz 8,15). Zapraszając do Częstochowy, Jan Paweł II powiedział, "gdzie można lepiej zrozumieć, co znaczy być dziećmi Bożymi, jeśli nie u stóp Matki Boga? (...) udajemy się do sanktuarium, które dla narodu polskiego ma szczególne znaczenie; jest to miejsce ewangelizacji i nawrócenia, miejsce, do którego przybywa tysiące pielgrzymów pochodzących ze wszystkich stron kraju i świata." Słowa szczególnej zachęty zostały skierowane do młodzieży z Europy Wschodniej, która licznie przybyła w sierpniu 1991 roku i wykazała się gorącą modlitwą przed Ikoną Matki Bożej.

Śpiewano hymn "Ty wyzwoliłeś nas Panie, z kajdan i z samych siebie a Chrystus stając się bratem nauczył się wołać do Ciebie - Abba, Ojcze".

Papież od młodych usłyszał:
"Kochany Ojcze Święty, witaj w domu! Jeżeli Bóg jest naszym Ojcem, to my wszyscy na ziemi jesteśmy braćmi. Jasna Góra stała się dziś domem dla młodych całego świata... Na co dzień żyjemy w rozproszeniu i pośpiechu. Dzisiaj wróciliśmy do domu. Niektórzy z nas stoją na schodach, niektórzy na ulicy. Ale jesteśmy w domu. Tym domem jest nasza wiara. Chcemy raz jeszcze zamieszkać we wierze. Zamieszkać, znaczy zadomowić się. Człowiek nie może być bezdomny. Pomóż nam wrócić do domu wiary i karmić się ewangelią".
Te słowa młodych chyba nie potrzebują komentarza.

Później nastąpiło całonocne czuwanie, które do końca życia pozostanie w mojej pamięci. Setki tysięcy młodych ludzi, tańczących całą noc na ulicach, śmiejących się i pełnych radości, wyglądało na "upitych młodym winem". Wtedy nie ważne było kto jest z jakiego kraju, jaki ma kolor skóry.
Spotkanie to było tak niesamowite, że zapominało się o zmęczeniu i braku snu ( w drodze do Częstochowy ostatnią noc również nie spałem, gdyż siedzieliśmy przy ognisku i podziwialiśmy niecodzienny widok - deszcz meteorów ). Gdy wróciłem do domu, to pamiętam tylko, że położyłem się do łóżka. Spałem bez obudzenia się nawet na chwilę od niedzieli wieczór do wtorkowego popołudnia :)

Rok po spotkaniu Jan Paweł II napisał: "Cały świat ujrzał znowu Kościół bogaty młodością i entuzjazmem apostolskim Zielonych Świąt (...) szczególnie wymowna była liczna obecność młodych Europy Środkowo-wschodniej, widomy znak przemian, jakie się dokonały. Było to świadectwo wiary, które wprawiło w zdumienie cały świat: jak wielu jest młodych, którzy wybrali Chrystusa jako swoją Drogę, Prawdę i Życie!"
Spotkanie po raz pierwszy zgromadziło razem młodzież ze Wschodu i Zachodu. W spotkaniu uczestniczyło około miliona siedmiuset tysięcy młodych.

Pamiętam to doświadczenie jedności, które było największym darem Ducha Świętego tych dni. To, że do dziś przy okazji bierzmowania, ślubu czy rekolekcji na całym świecie śpiewa się "Ty wyzwoliłeś nas Panie z kajdan i samych siebie" jest znakiem, że Światowe Dni Młodzieży to wydarzenie Opatrznościowe, które towarzyszy młodym na drodze ich życia.

Dziękuję Bogu, że mogłem tam być. Adam
P.S. Przed chwilą Papież Benedykt XVI ogłosił, że święto błogosławionego Jana Pawła II będzie obchodzone 22 października każdego roku.

Jesteśmy szczęśliwi, gdyż to data narodzin Michałka, więc będzie to dla nas podwójne święto!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz