Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

wtorek, 5 kwietnia 2011

Koszmar przewijania

Jest już lepiej, zdecydowanie lepiej... w miarę spokojnie. Ale od początku -  Michałek bardzo intensywnie przewraca się na boczki, z pleców na brzuszek i odwrotnie. Zmiana pieluszki, a nawet ubieranie na wyjście z domu było dla mnie bardzo wyczerpujące! Istny koszmar. Michałek co chwilę wyginał się, przewracał na boki, a nawet robił wszystko by znaleźć się na brzuszku. Miałam wrażenie, że to przewijanie lub ubieranie trwa godzinę! Do tego wszystkiego prostowanie nóg i kopanie mnie z całych sił. Kiedy dawałam mu do rączki zabawkę, by w spokoju przebrać kupkę, nasz cudowny synuś wymachując ręką wrzucił mi tą zabawkę do pieluchy z zawartością oczywiście :/ Jak już napisałam na początku, jest dużo lepiej. Michaś leży w miarę spokojnie, ale jak tylko coś zauważy interesującego, obraca się i chce to złapać. Czasem jak opętany bierze do buzi przedmioty, jakby chciał ulżyć swędzącym dziąsłom.

Michaś zmienia się tak szybko, że pewnie niedługo zapomnę o tych przewijakowych wybrykach. Chcę także naszego malucha pochwalić. Idzie w ślady swojej siostry. Jest grzeczny, spokojny,  sam usypia i lubi jeść z łyżeczki, już nie wypluwa. A zajmuje mu to dosłownie 5 minut - taki mały pochłaniacz :)
Mamy już kwiecień i Michaś niedługo skończy pół roczku.... Niesamowite...
Mama Żaneta

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz