Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

środa, 19 stycznia 2011

Mam Cię!

Kochani, mam obecnie trochę więcej czasu, więc wypada napisać kilka słów o naszych szkrabach, które zmieniają się z każdym dniem. Michał jest pogodnym i radosnym chłopcem. Uwielbia jeść ( jak każdy chłopak :) ) i być noszony na rękach. Gdy tylko popatrzymy na naszego synka, On zaraz obdarza nas promiennym uśmiechem od ucha do ucha. Wówczas wszystkie problemy stają się nieważne. Jedyną różnicą, która odróżnia Michałka od Michalinki na podobnym etapie rozwojowym, jest to, że Michałek jeszcze nie potrafi przespać nocy bez jednego karmienia. Zazwyczaj po jedzonku o 22.00, budzi się około 4.00 - 5.00 na kolejne karmienie. Tak, wiem - niektórzy napiszą, że mamy wobec tego luksus, bo są dzieci, które budzą się nawet 3 razy w nocy. A więc mamy luksusowe dzieci :) Michalinka mówi już zdaniami złożonymi z 3, 4 wyrazów, powtarza prawie wszystko i umie liczyć do 10, z tym, że nie potrafi prawidłowo wymówić cyfr 4 i 7. Misia uwielbia się kąpać, jest nieszczęśliwa, gdy musi wyjść z wody. Poza tym kilka razy dziennie napuszcza wody do zlewozmywaka i zamacza ręce po łokcie. Prawdziwy z niej Wodnik :) Poza tym nasza córcia już sama je i pije z kubeczka, co nas bardzo cieszy.
 Miniony weekend spędziliśmy u Marty i Karola z dziećmi ( http://tosinkowo.blog.onet.pl), których odwiedziliśmy z okazji 1 rocznicy urodzin Frania, mojego chrześniaka. Po przeprowadzce naszych Przyjaciół, dzieli nas jeszcze mniejsza odległość, więc jeżeli tylko pozwoli czas będziemy się częściej spotykać :). Marta i Karol stworzyli taką atmosferę, że czuliśmy się jak u siebie w domu. Nawiasem mówiąc - chcielibyśmy mieć taki dom - jest prześliczny i duży, co przy modelu rodziny 2+2 lub wyżej jest wręcz wskazane. Pomarzyć zawsze warto :) Na razie sardynki pozostają w swojej dwukomorowej puszce 47 m2, choć znamy rodziny, które mają jeszcze mniejsze mieszkania... Wracając do "tosinkowa" - pierwszą rzeczą, która zafascynowała Michalinkę, były schody, wysokie schody prowadzące na piętro, które stały się dla Niej niczym szczyt K2. Nadmienię, że sama kuchnia Marty i Karola jest prawie taka sama jak nasz "salon", a raczej saloneczek :P
Tata Adam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz