Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

piątek, 12 listopada 2010

Krótko

Witajcie kochani! Dawno nie pisałam na blogu z braku czasu. Na szczęście Adam godnie mnie zastępował :) Korzystając z tego, że Misia jeszcze śpi, a Michałek jest najedzony i usypia w bujaku, mam chwilkę, żeby coś skrobnąć. Zaglądam do Was, czytam, czasem skomentuję, ale żeby już coś napisać u nas muszę mieć troszkę więcej czasu, a obowiązki domowe czekają...

Pewnie jest wiele osób czytających nasz blog na bieżąco, dlatego pozwolę sobie zaprosić Was do obejrzenia dzisiejszego odcinka Detektywów ( "Motel pod miastem"  ) o godzinie 18.25 na TVN. W odcinku pojawi się Adaś. Jest to jedna z dłuższych ról, gdzie Adam mógł się wykazać aktorsko. Także jeszcze raz zapraszam.

Jak nam mijają dni? Troszkę chodzimy niewyspani, gdyż Michaś jest niespokojny w nocy. Przy drugim budzeniu ok. 3 lub 4 nad ranem, po jedzeniu, marudzi, płacze, wygina się i ma problemy z porządnym odbiciem. Najlepiej spałby nam na rękach lub przy piersi. W dzień jest raczej spokojny, lecz pomaga nam smoczek w tym by spokojnie poleżał sam w bujaku lub łóżeczku. Michalinka łobuzuje i broi, lecz jej czułość i nastawienie do braciszka się nie zmieniły. Wkracza najprawdopodobniej w etap buntu dwulatka. Nie histeryzuje, tylko nie słucha co się do niej mówi. Potrafi ze swojego pokoju zrobić prawdziwy Sajgon, a sprzątać już nie ma komu, wymusza płaczem i denerwuje się gdy coś jej zabronimy.  Niby to normalne zachowania, jednak jak na Misię, która także potrafi być nieznośna i uparta, to nie jest normalne. Jak dla mnie Misia była zawsze oazą spokoju.
Miało być krótko, więc kończę, bo mały zaczął marudzić a Michasia już wstała.
Pozdrawiam!
 
 Zamyślony...
 
 "Tatusiu mogę się pobawić Twoimi narzędziami ?"
 "Ale się wysoko wspięłam!"
Mama Żaneta

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz