Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

czwartek, 18 listopada 2010

Tydzień tacierzyńskiego minął niczym pociąg pospieszny...

... oczywiście nie ten jadący po polskich torach :)

Niestety piękne chwile szybko mijają, tak było, jest i będzie. Wszak jak pisał ks. Twardowski - "tylko to co nieważne jak krowa się wlecze, najważniejsze tak prędkie, że nagle się staje".  Czasu nie da się zatrzymać, ale niektóre chwile dzięki wynalazkom techniki tak.

Michalinka w dalszym ciągu obdarza wielkim uczuciem "dzidzi", jak to Ona nazywa.
 Jej zachowanie, podejście do wielu spraw, zmienia się z dnia na dzień
 W dniu ukończenia 21 miesięcy od chwili narodzin, dostała od nas mini kuchenkę - taką prostą, zwyczajną, żeby urządzała przyjęcia dla swoich "gości" :)
 Nauczyła się bardzo szybko :)
 Michałek śpi coraz lepiej i coraz dłużej, co bardzooo nas cieszy :P
 Pierwszy dłuższy spacer
 Michalinka oczywiście nie mogła ominąć huśtawki. W zabawę zaangażowała mnie...
 ... oraz mamę.
 Michasia uwielbia też "Huśtu koło"
 Z nową czapeczką od Tosia :*
 "Śnię, śnię, o mleczku..." :)
   Nasz mały mężczyzna w nowych ubrankach :)
Kochana Martuniu, Kochany Karolu, Kochani Lubku, Tosiu i Franiu, dziękujemy za prześliczne ubranka dla Michałka i Michalinki. Zrobiliście nam ogromną radość tym prezentem i ... zaszokowaliście jego wielkością. Michałek jest ubrany od stóp do głów na najbliższe 5 miesięcy albo i dłużej. Dziękujemy za książeczki i piękne dedykacje!
Nie możemy się już doczekać naszego kolejnego spotkania :)
Tata Adam

piątek, 12 listopada 2010

Krótko

Witajcie kochani! Dawno nie pisałam na blogu z braku czasu. Na szczęście Adam godnie mnie zastępował :) Korzystając z tego, że Misia jeszcze śpi, a Michałek jest najedzony i usypia w bujaku, mam chwilkę, żeby coś skrobnąć. Zaglądam do Was, czytam, czasem skomentuję, ale żeby już coś napisać u nas muszę mieć troszkę więcej czasu, a obowiązki domowe czekają...

Pewnie jest wiele osób czytających nasz blog na bieżąco, dlatego pozwolę sobie zaprosić Was do obejrzenia dzisiejszego odcinka Detektywów ( "Motel pod miastem"  ) o godzinie 18.25 na TVN. W odcinku pojawi się Adaś. Jest to jedna z dłuższych ról, gdzie Adam mógł się wykazać aktorsko. Także jeszcze raz zapraszam.

Jak nam mijają dni? Troszkę chodzimy niewyspani, gdyż Michaś jest niespokojny w nocy. Przy drugim budzeniu ok. 3 lub 4 nad ranem, po jedzeniu, marudzi, płacze, wygina się i ma problemy z porządnym odbiciem. Najlepiej spałby nam na rękach lub przy piersi. W dzień jest raczej spokojny, lecz pomaga nam smoczek w tym by spokojnie poleżał sam w bujaku lub łóżeczku. Michalinka łobuzuje i broi, lecz jej czułość i nastawienie do braciszka się nie zmieniły. Wkracza najprawdopodobniej w etap buntu dwulatka. Nie histeryzuje, tylko nie słucha co się do niej mówi. Potrafi ze swojego pokoju zrobić prawdziwy Sajgon, a sprzątać już nie ma komu, wymusza płaczem i denerwuje się gdy coś jej zabronimy.  Niby to normalne zachowania, jednak jak na Misię, która także potrafi być nieznośna i uparta, to nie jest normalne. Jak dla mnie Misia była zawsze oazą spokoju.
Miało być krótko, więc kończę, bo mały zaczął marudzić a Michasia już wstała.
Pozdrawiam!
 
 Zamyślony...
 
 "Tatusiu mogę się pobawić Twoimi narzędziami ?"
 "Ale się wysoko wspięłam!"
Mama Żaneta

środa, 3 listopada 2010

Odpoczynek i odwiedzinki - fotorelacja

Po narodzinach przychodzi czas na "odpoczynek" :) tzn. na małe chwile odpoczynku, w których można  spotkać się z Rodziną, znajomymi itp. Tak też było w miniony weekend, kiedy to spotkaliśmy się z ciocią Grażyną, która odwiedziła nas po raz pierwszy. Michał od razu polubił ciocię i chciał być non stop przez Nią noszony.
 Ja też szalałam i bawiłam się z ciocią świetnie, tak, że nie wytrzymałam do wieczora i po godz. 18.00 usnęłam na łóżku Mamusi i Tatusia i sporą część spotkania przespałam :( Później było mi przykro, że Michał, choć taki mały, widział się dłużej z ciocią niż ja...
 Następnego dnia odwiedziły nas kolejne ciocie - Celina i Kasia, nie mogłam się doczekać tego spotkania :)
 Michałek otrzymał na powitanie prześliczną kartkę...
 ... i paczkę Michałków :P ( spójrzcie na palec lewej ręki Michasia :) )
 Ciocie ciągle nas porównywały i dziwiły się, że różni nas tylko 20 miesięcy. Noo jestem wysoka, prawda? :)
 Od czasu, gdy w naszym domku pojawił się Michał, naszła mnie dziwna miłość do Jego kubeczków, smoczka, itp. :)
 Lubię patrzeć, jak Tatuś z czułością całuje Michałka
 A to mała rączka Michałka. Podobno ja też miałam kiedyś taką małą dłoń. Yhy, na pewno uwierzę :)
  Często odwiedza nas też babcia, z którą poza Mamusią i Tatusiem uwielbiamy najbardziej się bawić.
 W poniedziałek wybraliśmy się na pierwszy, krótki spacer.
  Drzewa tak pięknie szumiały, że musiałam dotknąć listków.
Zdjęcie z Mamusią - bezcenne :)
 
 Tatusiu - a co ten papierek robi wśród liści? Też spadł z drzewa?
Nie kochanie, jakaś małpa go rzuciła...
 A kuku!
 Zjechać, czy nie zjechać? - oto jest pytanie
 Uwielbiam się huśtać
 a dokładniej - uwielbiam być huśtana :)
 Tatuś mówi, że czułość Mamusi widać nawet w Jej oczach.
To na tyle - buziaki ode mnie i Michałka dla wszystkich blogowiczów! Misia