Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

środa, 25 sierpnia 2010

"Kinder Niespodzianka"

Standardowe pytanie kierowane do kobiet w ciąży brzmi : " a co to będzie? co się urodzi?". Odpowiedź jest prosta - urodzi się dziecko :) Ale jakiej płci? A no tego nie wiemy i się już nie dowiemy do dnia porodu. Niektórym aż ciężko w to uwierzyć, że nie mamy pojęcia jaka płeć zamieszkuje mój brzuch. Może pora robić zakłady? Dla nas nie ma to znaczenia, marzeniem było mieć parkę, ale jak będzie druga dziewczynka nie będzie źle. My widzimy wszędzie pozytywy, niezależnie od płci naszego drugiego dziecka.
Wczoraj mieliśmy ostatnie badanie USG w 3 trymestrze. Trwało godzinę, myślałam, że przykleję się na dobre do tej "kozetki"... Ale po kolei. Byliśmy u Doktor Romany ( zapraszam do przeczytania notki z 5 lutego 2009 "Czekaj czyli terapia śmiechem" ), u której byliśmy także na badaniu USG 8 dni przed narodzinami Michasi. Nie powtórzyła się historia sprzed 18 miesięcy, ale także było śmiesznie. Czekaj, czekaj mówione do maleństwa Pani Romanie pozostało, lecz nie było tak często używane. Żelu nałożyła tym razem mało i zaczęło się badanie. Ja nic nie widziałam, bo ekran był skierowany w stronę lekarki, więc Adam wszystko obserwował, ja byłam słuchaczką. Adam nawet znalazł wspólny język z Panią Doktor i zgadzali się co do wymiarów główki i tego co tam widać. Wyszło,że dzieciątko waży prawie 2 kg, ma oczywiście długie nóżki, tak jak to było u Misi, dużą główkę po mamusi, a reszta w jak najlepszym porządku. Jedyne czego kruszynka nie chciała pokazać, to właśnie płeć. Przez cały czas badania zasłaniała okolice krocza nogami i nie pomagało przewracanie się na boki, wciskanie w mój brzuch pięści Pani Romany ani też prośby kierowane przeze mnie i Adama do kruszynki. To będzie uparta Kinder Niespodzianka :).
Niedługo zaczynamy 32 tydzień - czas szybko leci. Powoli pakuję torbę do szpitala. Swoje rzeczy już spakowane, zostały ciuszki dla maleństwa wyprać i wyprasować. Coś czuję, że ten poród będzie dużo szybszy :)
Zdjęć kruszynki niestety nie mamy zbyt ładnych i wyraźnych więc nie wrzucamy, za to jest dużo nowych zdjęć Michasi. Wreszcie dała się namówić na noszenie gumeczek i robienie kucyków. Spodobało jej się i wygląda w naszej ocenie słodziutko! Ale tak o swoim dziecku mówi każdy rodzic :)
 Poniżej zdjęcia z Krakowa. Zabraliśmy się z tatusiem, który jednego dnia miał próbę, innego już nagranie do odcinka Detektywów.
 Z babcią Gabrysią na Rynku
 Misia sama wchodziła na ławki lub murki i ustawiała się do zdjęć
 Dobra jest ta ICE TEA
 Sesja tatusia :)
 Michasia uwielbia dzwony - jak widzi lub słyszy dzwon mówi "bim bam"
( w Krakowie Łagiewnikach )
Mama Żaneta

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz