Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

poniedziałek, 31 sierpnia 2009

TATA! I tak o wszystkim...czyli gadu, gadu z nogą

Od jakieś już czasu Michalinka mówi TATA! Na początku myśleliśmy, że sobie to wmawiamy lub źle słyszymy. Ale potem i dziadkowie potwierdzili. A Misia zaczęła mówić coraz bardziej wyraźnie. Oczywiście nie używa tego bezpośrednio do taty, bo nie wie jeszcze jak się "posługiwać" językiem, ale wie kto z nas to Mama, kto Tata, a kto Misia, bo codziennie Jej to mówimy i pokazujemy. Dużo więcej zaczęła "mówić" i widać, że bardzo by chciała coś więcej, ale nie potrafi. A już myśleliśmy, że to ciągłe piszczenie się nie skończy ;). Najpiękniejsze jest to, że Misia słowo Tata powtarza bardzo często jako ciąg tatatatatata lub normalnie tata i mówi zarówno szeptem, normalnym tonem i " piszcząc", a w dodatku robi świetne minki - dowodem na to jest filmik :)

Co nowego poza tym? Nic. Misia coraz częściej na dobrych kilka minut wstaje w łóżeczku - najchętniej to stałaby cały dzień. Sprawia Jej to ogromną radość,  ze szczęścia kreci pupką :) Bardzo trudno jest Ją ubrać, zmienić pampersa, bo non stop siada, łapie się za cokolwiek i podciąga, a jak już siedzi to chce wstać ciągnąc za moją koszulkę i wspina się... To co było na początku ( obracanie na boki i dotykanie ściany na przewijaku ) to pikuś. Teraz ją muszę z 10 razy kłaść na plecy, żeby Ją szybko przebrać lub ubrać. Zazwyczaj dajemy Jej coś do rączki, ale to działa tylko na chwilę...  Często pomaga nam karuzela przymocowana do łóżka, dzięki czemu córcia interesuje się wiszącymi zabawkami. Bystra i mądra ta nasza pociecha, tyle radości nam daje...
Przechodzimy teraz czas, że płacze przeraźliwie kiedy wychodzę na chwilę z pokoju. Troszkę ostatnio ucichło, więc może nie będzie to trwało tak długo...
Mieliśmy 3 bardzo ciężkie dni, bo Misia ciągle marudziła i wszędzie było Jej źle, na huśtawce, w łóżeczku, na bujaku i tylko u nas na chwilę podczas zabawy było dobrze. Okazało się, że wyrzyna się Michasi górna dwójka,  na szczęście te gorsze dni są za nami. Wreszcie mamy radosne i zadowolone dziecko gdziekolwiek by się znajdowało :) Uff

Michalinka uwielbia jeść z łyżeczki. Raz dziennie dostaje  kaszę i raz słoiczek. Sama nas pogania, bardzo szybko je ( po tatusiu ) :) Wkłada wtedy paluszek i mówi yyyyy lub aaaa jakby Jej się płakać chciało, a ona po prostu domaga się następnej łyżeczki :)

Wygląd i smak zabawek ma opracowany do  perfekcji, każdą grzechotkę, zabawkę oblizała i zobaczyła z każdej strony. Trzeba się będzie zaopatrzyć w jakieś nowe zabawki, bo te są już nudne. Wzięła się więc za nasze telefony. A najbardziej lubi zimne rzeczy w szczególności puszki np. pepsi. Jak się do takiej Dorwie to przez 10 min. nie odstąpi jej na krok. Kruszynka lubi także patrzeć na swoje rączki i ruszać paluszkami - odkrywa, że to ona nimi kieruje :) Poza tym uwielbia oglądać się w lustrze i je palcować :) Zawsze się wtedy głośno śmieje.
Można by tak pisać w nieskończoność o naszej perełce, ale chyba już wystarczy. Zostawimy coś na następny raz :)

Teraz zobaczcie, jak nasza córcia słodko mówi TATA :
Mama Żaneta

sobota, 22 sierpnia 2009

Ale się działo!

 
 Zacznę od tego, że 18 sierpnia moi Rodzice obchodzili drugą rocznicę ślubu. Tatuś zaprosił Mamusię i mnie do restauracji, zamówił pocztę kwiatową i specjalny tort na tę okazję. Obiad był przepyszny - tak mówiła Mamusia, bo mnie nie pozwolili spróbować :(
Następne dwa dni spędziliśmy w Krakowie, gdyż Tatuś miał nagranie do kolejnego odcinka serialu W11. Spędziliśmy wiele pięknych chwil.
 Tym razem Tatuś grał filmowego Tatusia, który dowiaduje się, że jego żona i dziecko zostali pobici, a drugie dziecko zaginęło. Straszne! Dobrze, że to tylko film. Jak on się kończy nie napiszę, gdyż Tatuś mi zabronił...to tajemnica do momentu wyświetlenia odcinka w telewizji. W tym odcinku ( pt. "Hania" ), Tatuś grał z komisarz Anną Potaczek - podobno bardzo miła ciocia. Ja tam nie wiem, bo spałam jak mnie odwiedziła.
 
 Oczywiście razem z Mamusią przyglądałyśmy się poczynaniom Tatusia :)
 A gdy przyszła pora na jedzonko, poszłyśmy do pobliskiego parku
 
 Poznałam tam fajnego kolegę - Rafałka. Ciągle się do Niego uśmiechałam, ale On był bardzo zawstydzony. Nie rozumiem dlaczego?
 Jak Tatuś skończył nagrywać, to przyszedł do nas i się ze mną bawił
 
 
 Bardzo mi się podobało w Krakowie, a szczególnie huśtawka :)...
 ... dlatego następnego dnia czekała na mnie niespodzianka! Ale byłam w szoku! Jak Rodzice przewieźli do mojego pokoju tą huśtawkę z Krakowa??? Mamusia wytłumaczyła mi, że to inna huśtawka, kupiona specjalnie dla mnie! Jest piękna!!!
Misia

niedziela, 16 sierpnia 2009

6 miesięcy, a kuku i niespodzianka

Kochani! Długo nas nie było, gdyż mieliśmy problemy z opublikowaniem czegokolwiek na blogu. Misia skończyła w międzyczasie 6 miesięcy. Nasza mała miłość z każdym dniem się zmienia - uczy się nowych rzeczy, zachowań, mimiki twarzy. Michalinka jest bardzo ruchliwa, trzyma sama kubek niekapek, coraz więcej rozumie i jest małym łakomczuszkiem. Najbardziej rozśmiesza nas, gdy rano wchodzimy do Jej pokoju, a Ona klęczy na kolanach, trzyma się szczebelków i patrzy na drzwi kiedy wejdziemy. I to bez słowa! Jeszcze nigdy nas nie obudziła płaczem. Uważamy, że jesteśmy pod tym względem szczęściarzami. Obecnie Misia przechodzi etap - "jak jest jasno, to nie chcę być sama". Wystarczy, że na chwilę zostawimy Ją samą, a już zaczyna zawodzić i wołać nas do siebie. Od jakiegoś tygodnia uwielbia się też do nas przytulać - co wcześniej było nie lada wyczynem. Michasia podczas zabawy wspina się po nas, żeby wstać i siada już bez żadnego problemu. To piękne uczucie, widzieć, jak dziecko z każdym dniem przechodzi kolejne etapy rozwoju.
W dniu, w którym Michalinka skończyła 6 miesięcy, bawiliśmy się z Nią w "a kuku!". Podczas zabawy, sprawiła nam niespodziankę. Jaką? Zobaczcie film :)



Mama Żaneta

czwartek, 6 sierpnia 2009

Sąd, narzędzia tortur i pojedynki

 Od samego poranka, w drodze do jurajskich zamków, towarzyszyły nam cuda przyrody. Ten motylek tak mi się spodobał, że Tatuś postanowił go uwiecznić na zdjęciu.
 Zamek w Siewierzu. Położony jest nad Czarną Przemszą, zbudowany w XIVw. Posiadał sześcioboczną wieżę i fosę. Był miejscem sądów, czyli rozstrzygano tu spory między ludźmi. W czasie rozbiorów był najpierw w rękach austriackich a później rosyjskich, choć według innych źródeł najpierw był w posiadaniu Prus a później Rosji.
 Fajna historia, ale najbardziej lubię uśmiech mojej Mamusi
 A kuku!!!
 Zamek Ogrodzieniecki w Podzamczu był drugim punktem naszej wycieczki. To najbardziej imponujące Orle Gniazdo spośród wszystkich zamków Jury Krakowsko - Częstochowskiej. Usytuowany na Górze Janowskiego - najwyższym wzniesieniu Jury (504 m. n.p.m.) - zbudowany z twardego wapienia i dolomitów przetrwał wieki, będąc długo niezdobytą twierdzą piastowskich orłów na Krakowie, a później kolejnych potężnych i znamienitych magnackich rodów.
 Mieliśmy szczęście zobaczyć pokaz walk rycerskich
 Mnie jednak przemoc nie interesuje, więc na chwilę postanowiłam się zdrzemnąć
 W tym czasie Mamusia pozowała do zdjęcia. Nie powiem, żeby to było zbyt bezpieczne. Ale podobno Tatuś ją pilnował
 To było straszne! Przytrzaśnięto Mamusię i myślałam, że już będę płakała, ale Tatuś powiedział, że to żarty i że Mamusia zaraz będzie wolna. Ale śmieszne...
 To nie jest oczywiście Święty Graal, ale czemu się nie napić z historycznych eksponatów :)
 Tu się znowu zdrzemnęłam i pstryknięto mi zdjęcie. I bez mojej zgody zostało opublikowane!
 Mamusia i przyroda. Dwa cuda w jednym zdjęciu :)
Ale się opaliłam! A musimy już wracać???
Misia 

środa, 5 sierpnia 2009

Poranne akrobacje Misi

Ja chcę stać!
Albo stać na głowie!
Hm, twardo. Wygodniej będzie tutaj :)
Już prawie robię mostek
Chodzenie na czworaka to pestka. Nie wiem czemu wcześniej na to nie wpadłam :)
 Ooo i mostek prawie gotowy
 Chwila przerwy na małe co nie co
 Butelka na bok, czas na siadanie

No, teraz mogę odpocząć :)
Tata Adam

poniedziałek, 3 sierpnia 2009

Szczepionki nafaszerowane rtęcią


Jutro przypada termin 3 szczepienia Michalinki przeciw WZW typu B.  Dostaliśmy dzisiaj od zaprzyjaźnionej osoby e-maila, w którym znajdował się odnośnik do tekstu źródłowego Pani prof. dr Marii Doroty Majewskiej, która jest Kierownikiem Katedry Marii Curie Komisji Europejskiej, która listownie zwraca się do Zarządu Polskiego Towarzystwa Wakcynologii, Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego oraz Zarządu Stowarzyszenia Higieny Lecznictwa.
Pozwolimy sobie poniżej zacytować wybrane, szokujące fragmenty tegoż listu, którego kopię otrzymali m.in. Minister Zdrowia dr Ewa Kopacz, Minister Edukacji K. Hall, Główny Inspektor Sanitarny, Rzecznik Praw Dziecka i inni.
Szanowni Państwo,
(...) Jestem neurobiologiem. Przez 25 lat pracowałam w USA w czołowych instytucjach naukowych tego kraju (w Uniwersytecie Missouri, Uniwersytecie Harvarda oraz w Narodowym Instytucie Zdrowia pod Waszyngtonem). W 2006 r. wróciłam do Polski w celu realizacji projektu badawczego Komisji Europejskiej, w 2007 uzyskałam tytuł profesora nauk medycznych. Moje publikacje o neurosterydach doczekały się tysięcy cytowań w literaturze naukowej. Jako jedyna osoba w Polsce wygrałam w drodze konkursu prestiżowy grant Komisji Europejskiej (Marie Curie Chair) na prowadzenie badań nad biologią autyzmu i potencjalną rolą thimerosalu w patogenezie tej choroby. Realizuję ten projekt we współpracy w Instytucie Psychiatrii i Neurologii, bowiem tu znajduje się Klinika Psychiatrii Dzieci i Młodzieży, która opiekuje się dziećmi autystycznymi. Projekt składa się z części klinicznej i przedklinicznej. Badamy potencjalny związek autyzmu z liczbą, rodzajem i natężeniem szczepień, z powikłaniami poszczepiennymi, zawartością rtęci w przydatkach skóry i z poziomem hormonów sterydowych. Jak Państwu wiadomo, rtęć w postaci thimerosalu była i nadal jest dodawana do wielu szczepionek niemowlęcych w Polsce (ich szczegółowa lista jest przytoczona dalej w tekście). 
 Rtęć w każdej postaci jest bardzo toksyczna, o czym świadczy ponad 4100 publikacji w PubMed na ten temat i wieloletnie doświadczenia ludzkości. Organiczny związek rtęci, thimerosal (sodium ethylmercurithiosalicylate), zawierający wagowo ok. 49% rtęci, wyprodukowany w latach 1930. przez firmę Eli Lilly przez kilkadziesiąt lat był dodawany jako środek bakteriobójczy i konserwujący do szczepionek oraz innych medykamentów bez rygorystycznych badań świadczących o jego bezpieczeństwie. Jest to niezgodne z dzisiejszą praktyką dopuszczania preparatów chemicznych do użycia w medycynie. Rtęć powoduje zaburzenia rozwojowe u dzieci, choroby neurodegeneracyjne u dorosłych (Parkinsona i Alzheimera) oraz degeneracyjne zmiany w systemach reprodukcyjnych kobiet i mężczyzn, upośledzając ich zdolności rozrodcze oraz uszkadzając potomstwo. Dlatego kraje skandynawskie wprowadziły u siebie zakaz używania rtęci. (...)W USA na autyzm cierpi obecnie ponad 1,5 miliona dzieci. Dla Polski nie ma wiarygodnych danych, ale ekstrapolacja tych liczb na liczbę ludności w Polsce sugeruje, że może być ich ponad 150 000. Jeśli dodać do tego dzieci z innymi uszkodzeniami mózgu, liczby te będą większe. Najbardziej niepokojącym zjawiskiem jest obserwowany prawie na całym świecie kilkunastokrotny wzrost zachorowań na choroby psychoneurologiczne (autyzm, ADHD, upośledzenie umysłowe, padaczka i inne) w ciągu ostatnich dwóch dziesięcioleci. Znamiennym jest to, że w latach 1990, w których nastąpił najbardziej dramatyczny wzrost tych zachorowań, amerykańskie agencje federalne FDA (Food and Drug Administration) i CDC (Centers for Disease Control and Prevention) zaleciły stosowanie kilku nowych szczepionek niemowlęcych (Wzw B dla noworodków, HiB, Varicella, Hep A, Rota), z których co najmniej dwie zawierały thimerosal, co znacząco zwiększyło ilość wstrzykiwanej niemowlętom rtęci. W związku z tym pojawiła się hipoteza, że odpowiedzialny za wzrost tych chorób może być thimerosal ze szczepionek. (...) W odpowiedzi na rosnący niepokój rodziców i pediatrów w końcu lat 1990 FDA i CDC zleciły epidemiologowi dr Thomasowi Verstraetenowi (ówcześnie z CDC) wykonanie analizy na podstawie wewnętrznej bazy danych dotyczącej dokumentacji szczepień ponad 100 000 dzieci. Pierwotne wyniki jego analizy wskazywały na silny związek autyzmu oraz innych chorób neurologicznych dzieci z thimerosalem i stały się podstawą listu wystosowanego przez FDA do producentów szczepionek, który zalecał usunięcie thimerosalu ze szczepionek dziecięcych, ale bez nakazu i sankcji prawnych. W rezultacie czego nadal był i jest on stosowany w wielu szczepionkach dla dzieci i dorosłych. (...)prezentując swe wyniki Verstraeten powiedział „Byłem przerażony tym, co odkryłem” i cytował wcześniejsze badania wskazujące na związek thimerosalu z opóźnieniem mowy, ADHD i autyzmem. „Zamiast natychmiastowego podjęcia kroków w celu zawiadomienia o tym społeczeństwa i pozbycia się szczepionek z thimerosalem, przedstawiciele rządu i korporacji dyskutowali głównie nad tym, jak ukryć przed społeczeństwem te dane i jak uchronić korporacje i FDA od pozwów sądowych wnoszonych przez rodziców okaleczonych dzieci. Uczestnicy konferencji najbardziej przejmowali się tym, jak to odkrycie wpłynie na zyski producentów szczepionek.
W dalszej części artykułu, p. Majewska przybliża kulisy ukrycia powyższych faktów przez organizacje takie jak FDA, CDC,WHO. Następnie opisuje sytuację w Polsce.

(...)W Polsce umieralność niemowląt (obecnie około 6-7 na 1000 żywych
urodzeń) jest ok. 2 razy większa niż w krajach skandynawskich, gdzie wynosi ona około 3/1000. Co więcej, w r. 2007 umieralność polskich niemowląt wzrosła w stosunku do roku poprzedniego. (...) Nie da się wykluczyć, że może to wynikać z wprowadzenia w Polsce w 2007 r. obowiązkowej szczepionki Hib podawanej w drugim miesiącu życia. Według amerykańskiej bazy danych VAERS, szczepionka ta powoduje najwięcej ciężkich powikłań i zgonów niemowląt.(...)Polskie niemowlęta w pierwszych 18 miesiącach życia otrzymują 16 obowiązkowych szczepień przeciw 10 chorobom: gruźlicy, żółtaczce B, błonicy, krztuścowi, tężcowi, polio, odrze, śwince, różyczce, i zakażeniom Haemofilus influenzae b. Dodatkowo zalecane są szczepienia przeciw: Streptococus pneumoniae, Neisseria meningitidis, rotavirus, influenza virus, herpes virus varicellae, i hepatitis A virus, co może stanowić razem liczbę 26 szczepień w pierwszych 24 miesiącach życia. Nawet zdrowe organizmy żołnierzy amerykańskich nie wytrzymały zmasowanych szczepień i zostały trwale okaleczone chorobą autoimmunologiczną zwaną Syndromem Wojny Zatokowej.(...)Zgodnie z dokumentami „Charakterystyki Środków Farmaceutycznych” zarejestrowanych w Polsce szczepionek, które otrzymałam z Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych (wysłanymi 9.10.2008 przez Wiceprezesa ds. Produktów Leczniczych, dr n. farm. Elżbietę Wojtasik) w Polsce obecnie dopuszczonych jest kilka szczepionek ze znaczną zawartością thimerosalu:
• Euvax (Wzw B, Life Sciences, prod. koreańska) – 0,01 % THIM
• Engerix B (Wzw B, Glaxo) – 0,005% THIM
• D.T.COQ (DTP, Sanofi) – 0,01 % THIM
• DTP (Biomed, Kraków) – 0,01 % THIM
• TETRAct-HIB (DTP+Hib) (Sanofi) – 0,01% THIM
• D - Szczepionka błonicza (Biomed) – 0.01% THIM
• DT – Szczepionka błoniczo-tężcowa (Biomed) - 0,01% THIM
• DTP - Szczepionka błoniczo-tężcowo-krztuścowa (Biomed) – 0,01% THIM
• Szczepionki przeciw grypie – 0,01 % THIM
Polskie niemowlę zaszczepione zgodnie z obowiązującym kalendarzem szczepień może otrzymać do 7 miesiąca życia:
• 75 μg Hg w Wzb B - (3x 25 μg Hg)
• 75 μg Hg w DTP lub DTP+Hib (3x 25 μg)
• 25 μg Hg (Influenza)
Razem = 175 μg Hg
Do 18 miesiąca może otrzymać dodatkowo 25 μg Hg (z DTP) i 25 μg Hg (influenza), razem 225 μg Hg. Rtęć jak wiemy akumuluje się w mózgu. Wśród obowiązkowych szczepień znajdują się dwa (BCG i Wzw B), podawane w pierwszej dobie życia, nierzadko nawet w 2 godziny po urodzeniu. Wiele wskazuje na to, że bardzo poważne zagrożenie dla życia i zdrowia dziecka stanowi szczepionka Wzw B (szczególnie firmy Euvax), która dostarcza jednorazowo 25 μg Hg, co stanowi ok. 8,3 μg Hg/kg wagi ciała. Ta ilość rtęci jest 83 razy większa od uważanej przez EPA za bezpieczną (0,1 μg Hg/kg/dzień) dla dorosłego człowieka. Ponieważ u noworodka bariera krew-mózg nie jest dobrze wykształcona, thimerosal wraz z antygenami i substancjami pomocniczymi szczepionek (m.in. wodorotlenek glinu; 250 μg) łatwo przedostają się o do mózgu, gdzie mogą powodować trwałe uszkodzenia. W drugim miesiącu życia polskie niemowlę może
otrzymać jednorazowo 50 μg Hg (25 μg z Wzw B i 25 μg z DTP lub DTP+Hib). Dla 4 kg niemowlęcia będzie to dawka Hg 125 razy większa niż uznana za bezpieczną dla dorosłej osoby. Neurotoksyczność związków rtęci została udowodniona ponad wszelką wątpliwość w setkach publikacji naukowych. Jest ona synergistycznie nasilana przez związki glinu. (...)Związek wysokiego poziomu rtęci we krwi z autyzmem został też opisany przez Desoto MC & Hitlan RT (J Child Neurol. 2007, 22:1308-11). To zaledwie kilka wybranych spośród setek podobnych publikacji. Neurotoksyczność thimerosalu potwierdzają też nasze własne badania prowadzone na szczurach. (...) Jedne dzieci zatrute rtęcią od pierwszych godzin życia będą w mniejszym lub większym stopniu opóźnione w rozwoju lub upośledzone umysłowo, inne będą cierpieć na autyzm, ADHD, padaczkę, astmę, cukrzycę, głuchotę i wiele innych trwale okaleczających chorób. Kalectwo tych dzieci będzie ich osobistą oraz ich rodzin tragedią. Osoby te przez całe życie będą ogromnym obciążeniem dla swych rodzin i społeczeństwa. Trudno sobie nawet wyobrazić przyszłość narodu, w którym całe pokolenie jest w jakiś sposób neurologicznie uszkodzone. Badanie przeprowadzone w Wielkiej Brytanii pokazuje, że tak właśnie jest, i że dzisiejsze dzieci są znacząco cofnięte w rozwoju umysłowym w porównaniu z równolatkami z przed 30 lat. (...)Większość krajów zachodnich wycofała szczepionki z thimerosalem, z powodu ich szkodliwości, w 2000 r, a kraje skandynawskie ok. r. 1990. Dopuszczenie na polski rynek szczepionek z tym związkiem w obecnym czasie, gdy powszechnie znana jest toksyczność thimerosalu, jest nie do przyjęcia. Od 2001 r. było w Polsce szereg poselskich interpelacji do Ministerstwa Zdrowia w sprawie szczepionek z thimerosalem i zakupu toksycznej szczepionki Euvax B, ale były one systematycznie odrzucane przez kolejne rządy. Polska Konstytucja jak i prawo UE gwarantuje obywatelom ochronę życia i zdrowia, prawo do decydowania o własnym życiu osobistym i do wychowywania swych dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Podczas gdy w krajach Europy Zachodniej szczepienia dzieci są dobrowolne, w Polsce stosuje się terror wobec rodziców, którzy świadomie nie chcą szczepić swych dzieci. (...) Modele racjonalnego i bezpieczniejszego kalendarza szczepień istnieją od dawna. Dziwne, że Polska wzoruje się w tym względzie na USA, które stosują absurdalnie dużą liczbę szczepień i mają niewydolną, marnotrawną i skorumpowaną służbę zdrowia, czego odzwierciedleniem jest wysoka i wzrastająca śmiertelność niemowląt (około 7 na 1000 zdrowych urodzeń). W europejskich krajach zachodnich na ogół nie szczepi się noworodków. Wzw B otrzymują tylko noworodki matek zakażonych żółtaczką B, a BCG tylko niemowlęta z rodzin zagrożonych gruźlicą lub regionów, gdzie zachorowalność na tę chorobę przekracza 40 na 100 000. W Polsce średnio jest ona ok. 20/100 000. Skuteczność szczepionki BCG jest zresztą dyskusyjna, ponieważ szereg badań pokazało, że nie chroni przed gruźlicą, a może nawet zwiększać zapalność na nią. (...) W krajach skandynawskich, które od lat cieszą się najlepszymi wskaźnikami zdrowotności społeczeństwa oraz najmniejszą umieralnością niemowląt, szczepienia są dobrowolne i niemowlęta otrzymują pierwsze szczepienia w 3 miesiącu życia lub później. W pierwszych 12 miesiącach życia otrzymują one tylko 9 zalecanych szczepień : DTaP, IPV i Hib, a w 18 miesiącu – dodatkowo MMR. Czesi mają podobnie racjonalny kalendarz szczepień. Stosują wprawdzie BCG w pierwszych 6 tygodniach życia, ale pozostałe szczepienia zaczynają dopiero w 13 tygodniu. Prawdopodobnie w dużej mierze dzięki temu umieralność niemowląt jest tam zbliżona do skandynawskiej i wynosi około 3 na 1000 zdrowych urodzeń. By się przekonać o szkodliwości wielu szczepień dla niemowląt, warto przeanalizować amerykańską bazę danych VAERS dotyczącą powikłań poszczepiennych zgłoszonych do CDC, które według szacunków FDA stanowią od 1 do 10% wszystkich przypadków. Baza ta pod naciskiem Kongresu USA została udostępniona dla publiczności. Wynika z niej, że w latach 1990-2008 wskutek powikłań po szczepionkach DTP, HepB, MMR, Hib i IPV w USA zmarło od 28 000 do 280 000 niemowląt do 6 miesiąca życia, a ciężko kaleczonych (w tym neurologicznie|) zostało od 127 000 do 1,2 miliona niemowląt. Są to ogromne liczby, których w żaden sposób nie da się zmieść pod dywan ani zignorować. Ekstrapolując te dane na polską populację, liczba poszczepiennycb zgonów niemowląt w ciągu 18 lat mogła wynieść do 35 000. W przeliczeniu na rok byłoby to 1970 zgonów, co może stanowić ok. 85% wszystkich zgonów dzieci. Jak wynika z danych PZH (Państwowego Instytutu Higieny) oraz WHO (Światowej Organizacji Zdrowia), w Polsce pomimo wysokiego odsetka zaszczepionych (ok. 98%), nadal tysiące dzieci każdego roku chorują na choroby zakaźne: świnkę, różyczkę, szkarlatynę i krztusiec, ale nikt dziś nie umiera na te choroby. Podobna jest sytuacja w krajach Europy Zachodniej. W Finlandii, Szwecji, czy Norwegii zachorowalność na krztusiec jest nawet znacznie większa niż w Polsce, lecz i tam choroba ta nie jest śmiertelna.Nie jest to dziwne, bowiem statystyki demograficzne USA pokazują, że umieralność na te choroby spadła na wiele lat przed wprowadzeniem szczepień. Kiedy się zestawi wskaźniki umieralności niemowląt z różnych krajów z programem ich szczepień, rzuca się w oczy fakt, że kraje, które stosują powszechne szczepienia noworodków, mają znacznie wyższe wskaźniki śmiertelności niemowląt (powyżej 6/1000), niż te które na ogół nie szczepią noworodków (ok. 3/1000). Wskaźniki te wydają się być niezależne od zamożności krajów. Co więcej, kraje skandynawskie, które stosują pierwsze szczepienia po 3 miesiącu życia i dawno wyeliminowały thimerosal, mają znacznie niższy odsetek dzieci z autyzmem (1:3000), niż kraje, które szczepią swe noworodki i nadal stosują thimerosal (USA, Polska), gdzie na autyzm cierpi obecnie 1 na 150 dzieci. Istnieją więc dowody, że nadmierne, zbyt wczesne oraz toksyczne szczepionki są przyczyną zgonów oraz fizycznych i neurologicznych okaleczeń milionów dzieci.
(...) Propozycja zmiany programu szczepień w Polsce, oparta na analizie programów w innych krajach UE (Euvac.net) oraz konsultacjach z pediatrami jest następująca:
• wyeliminowanie wszystkich szczepionek z thimerosalem;
• zrezygnowanie ze szczepienia noworodków szczepionkami Wzw B
(szczepienie tylko noworodków z grupy wysokiego ryzyka, czyli od matek zakażonych żółtaczką). Zaoszczędzone na tych szczepionkach pieniądze przeznaczyć na higienę szpitali, by nikt się w nich nie zarażał.
• zrezygnowanie ze szczepienia noworodków BCG (stosować tylko u dzieci z
regionów, gdzie odsetek chorych na gruźlicę wynosi powyżej 40 na 100 000);
10
• w pozostałej grupie dzieci rozpoczęcie szczepień od 4 miesiąca życia;
• zrezygnowanie ze szczepionki krztuścowej pełnokomórkowej;
• zrezygnowanie z podawania więcej niż trzech rodzajów szczepionek w jednym dniu;
• zrezygnowanie z podawania szczepionek zawierających żywe wirusy lub
podawanie ich pojedyńczo w bezpiecznych odstępach czasu;
• udostępnienie szczepionek monowalentnych;
• zobowiązanie szczepiącego lekarza do przeprowadzenia wstępnego wywiadu z rodzicami odnośnie alergii, astmy i innych chorób typu autoimmunologicznego oraz powikłań poszczepiennych u członków rodziny, co pozwoli przewidzieć, czy u danego dziecka mogą wystąpić groźne reakcje poszczepienne. Takie dziecko powinno mieć opracowany indywidualny, bardzo ostrożny program szczepień;
• zobowiązanie szczepiącego lekarza do monitorowania stanu zdrowia dzieci po szczepieniach, by w porę uchwycić stany zagrażające życiu lub zdrowiu dziecka;
• stworzenie narodowego programu obowiązkowej rejestracji powikłań i zgonów poszczepiennych.
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

 
Jedna z przypuszczalnych ofiar?

Kolejna

I jeszcze jedna


Michalinka tuż po urodzeniu otrzymała EUVAC, w drugiej dawce szczepionkę firmy GLAXO, natomiast jutro miała znów otrzymać EUVAC. Jako rodzice jesteśmy przerażeni powyższym tekstem, uznanego autorytetu w dziedzinie neurobiologii. Stawiamy wobec tego pytania:
- dlaczego kolejne rządy nie reagują na fakty?
- dlaczego społeczeństwo jest oszukiwane i sterowane?
- dlaczego nie mamy prawa decydować, czy chcemy podać naszemu dziecku szczepionkę, czy nie?
- kto poniesie konsekwencje za ewentualne następstwa podawania szczepionek z zawartością rtęci?
- kto przywróci zdrowie dzieciom i radość całym rodzinom, które cierpią przez wadliwe bądź nafaszerowane rtęcią szczepionki?

Drodzy blogowicze, przekazujcie sobie tekst dalej, aby nasze dzieci były zdrowe i szczęśliwe. Wywalczmy, żeby to rodzice decydowali, czy chcą, aby ich ukochane maleństwo było szczepione, czy nie. 
Tata Adam