Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

czwartek, 23 kwietnia 2009

Anielskie dziecko

Mówi się: "nie chwal dnia przed zachodem słońca", lecz ja muszę pochwalić się jaką mamy grzeczną córeczkę. Chciałabym żeby tak już pozostało, ale zobaczymy jak to będzie za parę miesięcy...
 Po pierwsze Michalinka pięknie w nocy śpi - nawet nie wiem czy to normalne, żeby takie małe dziecko umiało już odróżnić dzień od nocy. Misia jednak potrafi. Kąpiemy ją o stałej porze - lubi się kąpać, trochę na nas narzeka gdy ją z wody wyciągniemy, ale potem się szeroko uśmiecha. Około godziny 20 jest już zmęczona i po kąpieli, gdy ją karmimy usypia tak mocno, że nie zjada całości. A co najlepsze budzi się dopiero po 9 lub 10 godzinach spania! Dziś na przykład wstała o 6.30( zasnęła o 20.30) - może troszkę wcześniej i nie dawała znaku płaczem, że jest głodna tylko słychać było cmokanie tych słodziutkich paluszków. Po przebudzeniu oczywiście je większą porcję mleczka niż zazwyczaj i jeśli są jeszcze zasłonięte zasłony to po godzince odpoczynku po jedzonku znowu zasypia na godzinę lub dwie. Uważamy, że karmienie na żądanie jest najlepsze dla dziecka. Misia się wysypia i jest później radosna w ciągu dnia. Sen ma twardy, chyba po mamusi, która też lubi spać :P . Z dnia na dzień jest co raz to ciekawsza, mądrzejsza i przeważnie bardzo grzeczna. Nawet jeśli nasz skarbuś ma zły dzień ( choć ona miewa czasem złe chwile),  jak każdy z nas, to wynagradza nam to swoim uśmiechem lub gaworzeniem. Mogłabym tak pisać i pisać... :) Jestem taka szczęśliwa... Z Misią w domku mogę wszystko zrobić - posprzątać, ugotować obiad. Ona wtedy leży w bujaczku i bawi się wiszącymi zabawkami ( a właśnie, to jej nowa umiejętność - uderzanie w wiszące zabawki), lub bawi się na swojej macie edukacyjnej którą bardzo lubi, bo te zabawki oddają głosy, gdy się w nie uderza,a gdy znudzi jej się to, wtedy sobie rozmawiamy i bawimy się. Zawsze jest też oczywiście drzemka- w dzień śpi tak około co 4 godzinki na przeważnie godzinne drzemki, a je co 2, 3 godzinki. Zawsze gdy coś robię ( prasowanie , gotowanie itp.) ona z uwagą na mnie patrzy i nie raz coś skomentuje po swojemu ( aaaoeee). Jest małą obserwatorką. Gdy tatuś ją karmi nie spuszcza z niego wzroku, patrzy jak na obraz :)
Misa uwielbia swoje łóżeczko, zawsze się w nim szeroko uśmiecha i jest spokojna. Rozpoznaje swój pokój i ogólnie mieszkanko - wie, że to jej azyl, nasz azyl. Jest nam dobrze i wiem, że może być tylko lepiej. Brakuje nam rano tatusia, ale gdy przychodzi razem się kładziemy w łóżku i odpoczywamy. Tatuś zabawia małą, a potem wszyscy ucinamy sobie drzemkę. Kruszynka ogólnie mało płacze. Nawet jak ma pełnego pampersa, nie zamierza o tym nas powiadomić :) Płacze tylko wtedy gdy się czegoś wystraszy lub jest bardzo zmęczona i czasem popłakiwaniem daje znać o swoim głodzie. Tak ją chwalę i chwalę, ale nic innego mi nie pozostało :) MAMY NAJWSPANIALSZĄ CÓRECZKĘ NA ŚWIECIE! MICHALINKO KOCHAMY CIĘ! 
 
Pozdrawiamy wszystkich :*
Pędzę do małej, bo się obudziła i wcina swoje paluszki :) Oczywiście grzecznie czeka w łóżeczku.
 Lubię się bujać - Misia
Widać skupienie na twarzy Michalinki :)  
Mama Żaneta

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz