Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

piątek, 6 marca 2009

Totalny kataklizm czyli ciężka walka z kolką

 Wczoraj Michalinka skończyła trzeci tydzień życia. Dzień ten upłynął niezbyt spokojnie, gdyż Misia przez ponad dwie godziny walczyła z kolką, która nie chciała za nic w świecie ustąpić. Nie pomagało kołysanie, ssanie smoczka, masowanie brzuszka oliwką, śpiewanie, noszenie. W końcu, po ciężkim boju, Michalinka wykończona płaczem, wykrzywianiem się na wszystkie strony i wyprostowywaniem nóżek, usnęła i mogliśmy włożyć ją do łóżeczka. Z powodu przeraźliwego krzyku Misi, po raz pierwszy zakręciła się nam w oku łezka. Wcześniej Jej płacz był o wiele bardziej stonowany, więc nie przypuszczaliśmy, że nadciąga totalny kataklizm ( i to nie był niestety Jaś Fasola - nie było nam do śmiechu ). Oby nadchodzący tydzień, był dla naszej córeczki bardziej spokojny - to w końcu ostatnie chwile bycia noworodkiem :). Z tego co nam wiadomo, od 29 dnia życia noworodek nazywany jest już niemowlakiem. Jak ten czas szybko leci...
 SŁODKICH SNÓW KRUSZYNKO !!!
Tata Adam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz