Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

piątek, 13 marca 2009

Świętujemy!!!

Jak ten czas leci! Już minął miesiąc od chwili narodzin Michalinki. Nie możemy w to uwierzyć...
Dzisiejszy dzień był niezwykły, choć nic tego nie zapowiadało. Wczoraj wieczorem dowiedzieliśmy się, że Adam ma szansę wystąpić w kolejnym odcinku "Detektywów" i dzisiaj jest spotkanie w TVN w Krakowie. Postanowiliśmy więc, że uczcimy pierwszy miesiąc Misi w mieście, w którym przyszła na świat i będzie to też Jej pierwsza dalsza wycieczka.
 
Czas w Krakowie spędziliśmy bardzo miło. Michalinka w ogóle nie płakała i tylko raz chciała "papu". W Krakowie, w porównaniu do Katowic, była śliczna pogoda i zero śniegu.
Jakież było nasze zdziwienie po powrocie do domu i włączeniu komputera, gdy zobaczyliśmy na naszym blogu pojawienie się ponad 70 nowych komentarzy, a ilość jednoczesnych odwiedzin osiągnęła 1440 duszyczek! Czy może nam to ktoś wyjaśnić? Bo nie wiemy, gdzie został opublikowany post o porodzie rodzinnym w Krakowie, pod którym doszło tyle komentarzy.
A tak nawiasem mówiąc - jesteśmy po lekturze wszystkich komentarzy - i do tematu porodu wrócimy. Widać, że jest to sprawa bardzo delikatna, a zarazem jakość usług medycznych w różnych miejscach Polski zróżnicowana. Dziękujemy za ciepłe słowa i te komentarze, które coś wnoszą do dyskusji. Tym, którzy nie potrafią dyskutować jak cywilizowani ludzie mówimy "dziękujemy" i nie zapraszamy więcej na strony naszej rodziny. Proszę pamiętać, że jest to blog przede wszystkim o naszym dziecku, więc kultura słowa tym bardziej obowiązuje.
A teraz wracamy do naszego maleństwa - jeszcze przez dwie i pół godziny świętujemy wspólnie ( Misia nie chce spać :P ) Jej pierwszy miesiąc. Pozdrawiamy 
Mama Żaneta 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz