Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

czwartek, 12 marca 2009

Rodzicielstwo czyli w co się zaopatrzyć do pracy na całe życie

 Kończy się drugi tydzień od momentu, gdy wróciłem po dłuższej przerwie do pracy. Oczywiście, zgodnie z oczekiwaniami, czas spędzony poza domem dłużył mi się w nieskończoność, natomiast, gdy już byłem z rodziną, czułem się, jakby ktoś włożył mnie do czasoprzyspieszacza. Ale takie odczucia towarzyszą zapewne wielu rodzicom..
Kilka dni po powrocie do pracy, usłyszałem od jednej z uczennic ( pracuję w szkole ), że "była na blogu Michalinki i że moja córka jest śliczna i że też chciałaby już mieć taką kruszynkę". Najpierw podziękowałem za 'odwiedziny" ( gdyż dzięki moim kolegom i koleżankom z pracy oraz uczniom, mamy sporą "oglądalność" - co jest dodatkowym bodźcem do pisania ), a następnie starałem się w krótkiej rozmowie "ostudzić" zapędy ( nawet jeśli tylko żartobliwe ) młodej osoby do posiadania swojego "bajbusa". Rozmowa ta podsunęła mi myśl, aby napisać kilka słów o rodzicielstwie i związaną z nim odpowiedzialnością. 
Kiedy zaczyna się rodzicielstwo? W momencie narodzin? Moim zdaniem rodzicielstwo zaczyna się już w chwili podjęcia decyzji o rozpoczęciu życia intymnego. Od tego momentu każda decyzja, może wpłynąć na życie nie tylko nasze, ale również życie małej istoty, której istnienie mogliśmy zapoczątkować miłosnym aktem. Pierwsze tygodnie ciąży są najważniejsze i przygotowanie się do nich, świadczy o świadomym rodzicielstwie. Chodzi mi o sferę psychiki i gotowość do "bycia" mamą i tatą. Jeżeli doszło do poczęcia, nikotyna, alkohol czy inne używki mogą spowodować, że matka (nawet nieświadomie) skrzywdzi swoje nienarodzone jeszcze dziecko, narażając je na ryzyko powstania wielu wad rozwojowych. Ale samo odrzucenie używek nie wystarczy. W tym czasie jest istotne, aby kobieta przyjmowała kwas foliowy, który zapobiega wielu wadom płodu.
Wydawałoby się, że to nic wielkiego - być w ciąży i urodzić dziecko. W moim odczuciu takie myślenie jest błędne. Być rodzicem to wielkie wyzwanie, gdyż bierze się odpowiedzialność za drugie istnienie. Już w łonie matki, odpowiednio stymulując dziecko, wpływamy w pewnym stopniu na jego rozwój. To, jak się odżywia matka, to jakiej muzyki wspólnie z ojcem słuchają, to o czym dyskutują rodzice i w jakim tonie się do siebie zwracają, to czy matka regularnie chodzi na wizyty do ginekologa i innych specjalistów - to wszystko w pewnym momencie zaczyna wpływać bezpośrednio lub pośrednio na dziecko.
 Z kolei od momentu narodzin, każdy z rodziców staje się dla dziecka opiekunką, kucharzem, sprzątaczką, nauczycielem, pielęgniarką i nie wiadomo kim jeszcze. Nie wystarczy miłość. Trzeba mieć wiedzę, umiejętności, czas i pieniądze. Nauka i wychowanie, poświęcanie dziecku czasu i zapewnienie mu bezpiecznej i godnej egzystencji, powinny być "śladami" miłości. Śladami, które współgrają ze sobą, a nie dominują jeden nad drugim. Bo czy odpowiedzialny, świadomy i kochający rodzic nakupi dziecku setki zabawek ( bo go na to stać ) i zostawi je samemu sobie? Miłości nie można kupić. Albo czy rodzice powinni pozwalać dziecku na wszystko i wszystko co zapragnie mu kupować, bo płacze i wpada w histerię? A gdzie tu wychowanie? Oczywiście, nikt nie rodzi się niczym alfa i omega, znając rozwiązania każdego problemu i mając antidotum na każdy kryzys. Należy rozwijać swoją wiedzę poprzez rozmowy z innymi rodzicami, lekturę prasy, czy też obserwację i analizę zachowania swojego dziecka.
Moim zdaniem należy także przeanalizować własne doświadczenia z dzieciństwa, które mogą zaburzać nasze prawidłowe funkcjonowanie w roli rodzica. W moim przypadku - nawet jeżeli uważam, że rodzice wychowali mnie dobrze - nie staram się tak samo wychowywać swojego dziecka, ale kieruję się sercem i stosuję swoje metody, te, które w danej chwili uważam ( wraz z żoną ) za słuszne. Jesteśmy rodzicami, którzy mają wizję wychowania swojego dziecka i zrównoważonej miłości, w której nie ma miejsca na tresowanie, ani też na zbytnie rozpieszczanie. Dziecku - w pewnych momentach - trzeba zapewnić "bombardowanie" miłością, a w innych stawiać granice - dla jego dobra.

Reasumując. Rodzicielstwo to zobowiązanie na całe życie, a nie praca na pół etatu lub wakacyjna przygoda. To praca, przed której rozpoczęciem należy "ubrać się w miłość", "na drugie śniadanie przygotować kanapkę z cierpliwością" i "zaopatrzyć się w parasol odpowiedzialności", a składnikami przyszłej pensji będą uśmiech dziecka, bezpieczna teraźniejszość i "jasna" przyszłość. Rozpoczynając życie intymne, należy o tym pamiętać...
Tata Adam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz