Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

środa, 4 marca 2009

Rodzice odkrywcy - czyli co dziecko poprzez płacz chce powiedzieć

Priscilla Dunstan - australijska badaczka twierdzi, że każde dziecko w pierwszych trzech miesiącach życia, używa pięciu dźwięków, by wyrażać swoje potrzeby. Na udowodnienie swojej tezy, przez osiem lat badała płacz tysiąca niemowląt na całym świecie. Wyodrębniła dzięki temu pięć „słów”. A mianowicie dźwięk :
- „neh” oznacza głód,
– „ou” – zmęczenie,
– „eh” – czkawkę,
– „heh” – niewygodę,
– „eair” – ból brzucha
I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że każde takie badanie opiera się na statystyce, a w niej są oczywiście odstępstwa od "normy". Przez ostatnie 19 dni mieliśmy okazję ( choć nie częstą ) wsłuchać się w płacz Michalinki i w naszym przypadku teza Priscilli nie znajduje potwierdzenia. Co nie oznacza, że nie zdążyliśmy nauczyć się odróżniać rodzaje płaczu naszej córeczki...
 *** Gdy Michalinka po obudzeniu się marudzi, pociera buzią o kołderkę, wkłada piąstkę do ust, mlaszcze, wiemy, że nadszedł czas na przygotowanie specjałów dla kruszynki. Jeżeli nie nastąpi to szybko, Michalinka zaczyna płakać. Ten płacz jest wysoki, krótki, krzykliwy - słychać w nim ton pełen żalu i prośby o jedzenie - coś w stylu "ołu, ołu" ( usta składa w "ryjeczek" ).
 *** Gdy Misia kończy jeść i nagle pojawia się przenikliwy, rozpaczliwy płacz o bardzo wysokim tonie "a" ( Michalinka ma wtedy bardzo szeroko otwarte usta ), wiemy, że męczy Ją kolka, która trwa bardzo długo - na razie zdażyło się nam to dwa razy. Michalinka płacze wtedy z przerwami, pręży się, zaciska mocno dłonie.

***Gdy Michalinkę boli brzuszek, wówczas Jej płacz jest nagły, głośny i długi, słychać w nim strach, czasami jakby dławiła, krztusiła się tym płaczem. Po dłuższej przerwie na oddech następuje kolejny długi krzyk. Niestety nie potrafimy określić dźwięków wówczas wydawanych.

***Gdy nasza córeczka tęskni za nami - za przytuleniem, noszeniem na rękach, wówczas Jej płacz zaczyna się od cichego gruchania, którym stara się zwrócić na siebie naszą uwagę. Po dłuższej chwili zaczyna marudzić, aż wreszcie wybucha żałosnym płaczem połączonym z pochlipywaniem ( bardzo podobnym do "ołu, yyy, ołu, yyy ). Misia zaczyna płakać, gdy odkładamy Ją do łóżeczka lub kładziemy na kocyku, a przestaje, kiedy bierzemy ją na ręce.
***Czasami Michalinka ma chęć jakiejś zmiany ( np. żeby sobie "pobekać", zmienić pieluszkę, uciec od źródła światła lub zmienić ułożenie - bo sama jeszcze nie potrafi się przebrać i obrócić ), wówczas płacze narastającym nosowym odgłosem i marudzi. Poza tym kręci się, jest niespokojna, wygina się podczas płaczu, jakby chciała uciec od tego, co Jej przeszkadza.

Rodzice muszą być jak odkrywcy badający nowy świat - stąpać pomału po nieznanym terenie i robić notatki, aby móc wyciągnąć wnioski.
Mama Żaneta

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz