Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

środa, 11 marca 2009

Mocard, Bejtowen, Lulajbejby

Dostałam nową zabawkę! Jest cudowna :)
 Jest to karuzela z pozytywką - tak mówi Mamusia. Jak sobie leżę w łóżeczku, to nad głową fruwają mi takie śliczne, uśmiechnięte stworki, a z boku łóżeczka pokazuje się żółte światełko.
Ale najlepsze jest to, że jak jestem zmęczona, to usypiam przy muzyce - Tatuś wciska wtedy jeden z przycisków w "żabce" i po sprawie :). Rodzice mówią, że lubią tą muzykę -  nazywają ją jakoś Mocard, Bejtowen i Lulajbejby. Ale nie znam szczegółów. Możecie posłuchać i popatrzeć jak po raz pierwszy zareagowałam na "karuzelę" - ale pod jednym warunkiem. Każdy, kto zobaczy film, niech zostawi po sobie jakiś ślad - wpis. Chciałabym kiedyś poczytać, kto oglądał mojego bloga :). 

Tosiu - jak do Ciebie przyjadę, to Tatuś weźmie gitarę, Mamusia bębenek i zrobimy koncert :). Oczywiście Ty zaśpiewasz solo - dla mnie :*
Misia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz