Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

poniedziałek, 2 lutego 2009

Zepsute cukierki w srebrnym opakowaniu

Michalinko, piszę do Ciebie po raz kolejny, chociaż mam świadomość, że ten tekst przeczytasz po wielu latach. Jednak myśli są ulotne i człowiek nie zawsze jest w stanie pamiętać to, co chciał przekazać drugiemu człowiekowi.

Powiedz mi córeczko, co wolałabyś otrzymać w prezencie - pyszne cukierki w zwykłym, nie rzucającym się w oczy opakowaniu, czy też zepsute cukierki w srebrnym, szeleszczącym papierku? Oczywiście - pyszne cukierki - to było bardzo proste! A teraz mam drugie pytanie - kim chcesz zostać w przyszłości - inteligentną, ambitną dziewczyną, pełną pomysłów, pozytywnych cech, nie popisującą się swoją urodą, obiektywnie patrzącą na świat, czy też "pustą", niewrażliwą, bezwartościową osobą, dbającą jedynie o prawidłowe wymiary, idealny wygląd, modny makijaż i szałową fryzurę?
Rozumiesz, co chciałem poprzez zadanie tych dwóch pytań Ci powiedzieć? Tak, właśnie tak - najważniejsze jest piękno wewnętrzne. Oczywiście, że to co na zewnątrz też jest istotne, ale na pewno nie na pierwszym miejscu. Trzeba w życiu umieć decydować co jest bardziej ważne, a co mniej - nazywa się to hierarchią wartości - wówczas jest "łatwiej" żyć.
Kiedyś Twój Tatuś był bardzo nieodporny na docinki innych ludzi i pewnego dnia, gdy usłyszał, że jest gruby jak pewne zwierzątko, postanowił się odchudzić. Nie rozumiałem wtedy, że są osoby, które z natury przepełnione są nienawiścią i zazdrością i że zrobią wszystko, aby samemu poczuć się lepiej w sytuacji dla nich niewygodnej. To się nazywa dochodzeniem do pewnych celów "po trupach", a w hierarchii wartości u tych osób na pierwszym miejscu znajduje się punkt: "zaspokoić własną przyjemność". Efekt tego był taki, że wpadłem w anoreksję - to taka choroba, która może doprowadzić nawet do śmierci. Osoba, która cierpi na anoreksję nic nie je lub bardzo mało ( często pod przymusem ) i przeglądając się w lustrze, cały czas widzi siebie jako "grubasa". Jak wyglądałem po pół roku? Straciłem na wadze 46 kilogramów - nawet nie wiem jak. Gdyby nie "pomocna dłoń" bliskiej memu sercu osoby, to mogłoby się to źle dla mnie skończyć. Mam kilka zdjęć z tego okresu. Poniżej możesz porównać moje zdjęcia - w trakcie odchudzania i obecne.
 
Pamiętaj Michasiu, że ważne, abyś Ty czuła się dobrze sama ze sobą i swoim zachowaniem nie chciała krzywdzić innych. Nie odchudzaj się bo ktoś Ci powiedział, że jesteś gruba, nie wchodź na drzewo, bo ktoś stwierdził, że tego nigdy nie zrobisz, nie farbuj włosów, bo ktoś stwierdził, że blondynki są głupie i nadają się tylko do kawałów, nie bój się mówić prawdy, bo będą nazywać Cię "kapusiem"... Bądź sobą, bądź asertywna, bądź "cukierkiem wypełnionym różnorodnym i wartościowym nadzieniem". Kocham Cię. 
Tata Adam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz