Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

poniedziałek, 26 stycznia 2009

Zanim uwięzisz się w szklance depresji

Hej skarbie! Pamiętasz, jak w poście "Mrowisko" pisałem Ci o tym, że nie ważne w którym miejscu życia się zatrzymasz i że najważniejsze, abyś była tam szczęśliwa? Dziś, na potwierdzenie mych słów, chciałbym Ci opowiedzieć pewną historię, którą kiedyś usłyszałem:

W kadłubie pewnego bardzo dużego statku znajdowała się śrubka. Była mała i ledwo widoczna -  i podobnie jak inne małe śrubki, łączyła ze sobą, olbrzymie metalowe płyty statku. Podczas długiej podróży, przez jeden z oceanów, mała śrubka stwierdziła, że ma dosyć swojego szarego i niezauważanego życia i powiedziała: "Mam tego dość! Odchodzę!". Inne śrubki, słysząc wypowiedź koleżanki, zgodnie stwierdziły: "Jeśli Ty odejdziesz, odejdziemy również my!". I rzeczywiście, gdy tylko mała śrubka zaczęła odkręcać się, pozostałym śrubkom nie pozostało nic innego, jak zacząć się wykręcać. Pomagała im w tym, każda przypływająca fala. Wówczas wszystkie gwoździe, które łączyły kadłub statku, zaprotestowały: "W ten sposób również i my będziemy zmuszeni, aby porzucić swe zajęcie...". "Na miłość boską, opamiętajcie się!" - krzyczały do śrub metalowe płyty - "Jeżeli nie będzie nikogo, kto spowoduje, że będziemy się razem trzymać, nie uda się nam przetrwać!".
Bunt małej śrubki, zaraził w mgnieniu oka pozostałe części olbrzymiego statku. Dziób, który wcześniej z odwagą przecinał potężne fale oceanu, zaczął nagle żałośnie skrzypieć. Wtedy to wszystkie płyty, listwy, śrubki, zaczęły błagać małą buntowniczkę, aby zrezygnowała ze swojego zamiaru: "Cały statek roztrzaska się, zatonie i nikt z nas nie zobaczy już więcej Ojczyzny".
Dopiero wówczas mała śrubka poczuła się zauważona, zrozumiała, że jest kimś o wiele ważniejszym niż myślała. Postanowiła więc, pozostać na swoim miejscu.
Jeżeli dąży się na siłę do władzy, do bycia zauważonym, idolem, bogatym, wówczas może zdarzyć się sytuacja, że przez nieodpowiedzialne zachowanie spowoduje się katastrofę w swoim poukładanym życiu. Efekt "odkręcenia" można interpretować w dwojaki sposób:
- jako "wykręcenie się" z obecnych realiów w poszukiwaniu "lepszego" życia i pozycji w hierarchii społecznej
- jako "wykręcenie się" całkowite z życia i popadnięcie w depresję.
Tak czy siak, każdy rodzaj udowodnienia światu na siłę swojego istnienia, spowoduje lawinę cierpienia dla najbliższych osób, dla których się jest kimś ważnym. Istotne, aby w porę to zrozumieć, zanim się uwięzi w szklance depresji...

Tata Adam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz