Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

niedziela, 4 stycznia 2009

Urodzić się czyli wyjść?

Dzisiaj się dowiedziałam, co znaczy słowo "urodzić". Nie wiem czy wiecie, ale urodzić, to znaczy wyjść z brzuszka Mamusi! Wyobrażacie sobie? Niby to ja sama, dobrowolnie mam wyjść z tego cudownego miejsca, gdzie jest mi tak dobrze, ciepło, gdzie czuję się tak bezpiecznie? I co ja później zrobię? Haha, nigdy! Za żadne skarby świata! To ja wynajęłam sobie to mieszkanie w brzuszku Mamusi i nie mam najmniejszego zamiaru stąd wychodzić! Jak ktoś inny chce mieć takie cudowne mieszkanie, to niech sobie znajdzie swoją Mamusię. Ja mam wszystko co potrzebuję - jedzenie, picie, miłość Mamusi, która mnie głaszcze i tuli, miłość Tatusia, który się ze mną bawi - a to, że jest trochę ciasno, to nieważne. Poczekam, aż brzuszek się powiększy i znowu zacznę robić fikołki. Nie ma piękniejszego miejsca na świecie od brzuszka Mamusi :).
Przy okazji chciałam Wam pokazać, jak wyglądali moi Rodzice, gdy byli młodsi.
 To moja Mamusia - pierwsza z prawej - tylko czemu wygląda jak jeden z Aniołów, które widziałam w niebie?
A to mój Tatuś ( nie piszę który, bo jedyny na zdjęciu :P ). Fajny pomponik :)

To papa, całuski dla Przyjaciół!!!
Misia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz