Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

czwartek, 15 stycznia 2009

Kilka słów o wspaniałym skarbie

Mam na imię Żaneta i jestem przyszłą Mamą Michalinki. Obecnie jestem w 36 tygodniu ciąży, więc prawdopodobnie za niecały miesiąc zostanę MAMĄ. Nasze maleństwo pieszczotliwie nazywamy Kruszynką lub od niedawna Misią ( płeć poznaliśmy kilka tygodni temu ). Każde dotychczasowe badanie USG było dla nas wielkim przeżyciem i radością zarazem - gdy widzieliśmy jak maleństwo ssie paluszek lub nam macha,  wówczas serce biło mocniej. Ciąża to cud i tajemnica życia, bo nigdy się nie dowiemy kiedy pojawia się dusza, o czym śni takie maleństwo, jak odbiera nasze głosy, itp. Cieszymy się, że Michalinka jest zdrowa, to przecież najważniejsze...
Mój mąż jest zawsze  przy mnie, mogę w każdej sytuacji na niego liczyć, dlatego mam świadomość jak wielkie szczęście  mnie spotkało.. Teraz oboje jesteśmy bogatsi o drugi skarb, który żyje we mnie. Uwielbiam jak Misia mnie kopie, to piękne, że mogę czuć jak rośnie i jak rozwija się nowe życie w moim brzuchu. Adam też by chciał to czuć, ale On może za to przyłożyć ucho i słuchać jak Misia robi fikołki :). Ciąża jeszcze bardziej nas zbliżyła do siebie, czuję jacy jesteśmy ważni dla Adama i wiem, że zrobi dla nas wszystko...
Nie umiemy się już doczekać przyjścia na świat Michalinki - naszego pierwszego dziecka. Teraz czuję się o wiele bardziej zmęczona niż w drugim trymestrze, bardzo bolą mnie plecy oraz nogi. Nie będzie łatwo, lecz wiem, że mąż będzie przy mnie i razem przez to przejdziemy. Boję się jedynie samego porodu, ale nie będę sama ( zdecydowaliśmy się na poród rodzinny ), więc damy radę. Zawsze myślę optymistycznie :). Cieszymy się, że udało się nam dać początek nowemu życiu i trzymamy kciuki za pary, które także pragną mieć dziecko, lecz mają z tym problemy. Mamy radę - nie starajcie się na siłę ( to na pewno jest stresujące, kochając się i myśląc "oby się udało"). Współżyć powinno się z uczuciem i namiętnością oraz kiedy ma się ochotę, a nie według kalendarzyka. Duży wpływ ma tu psychika ( coś o tym wiemy :) ), należy odpocząć od myśli, żeby zajść "właśnie teraz" za wszelką cenę. To przyjdzie samo... .
To na dziś wszystko. Czekamy na Ciebie Michalinko!!!
Mama Żaneta

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz