Wszystkie posty oraz zdjęcia w postach na tym blogu są naszą własnością! Nie wyrażamy zgody na kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez naszej zgody. W wypadku naruszenia praw autorskich, na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

piątek, 2 stycznia 2009

Ale się wystraszyłam!

Mamusia i Tatuś mnie nie uprzedzili, że idziemy na jakąś zabawę!
Na początku było całkiem fajnie, grała muzyka ( inna od tej, którą słyszę na co dzień w słuchawkach ), Mamusia kołysała mnie do snu ( przy okazji kołysząc Tatusia ), a dookoła słyszałam wiele głosów. W pewnym momencie wszyscy zaczęli liczyć od 10 do 1. Myślałam, że to jakaś lekcja matematyki, ale gdzie tam! Nagle zrobił się szum, hałas, co chwilę coś wybuchało, ludzie dookoła krzyczeli coś do siebie - tak się wystraszyłam, że przestałam się ruszać. "Może mnie nie znajdą" - pomyślałam. Dopiero jak Tatuś przytulił Mamusię i złożył Jej życzenia z okazji "Nowego Roku" ( podsłuchałam :) ), zrozumiałam, że to jest chyba jakieś święto, że nastało coś nowego. Ale zupełnie nie wiem co to jest ten "rok".
 Misia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz